W szczegółach: zapłon piły łańcuchowej Ural Electron naprawa DIY od prawdziwego mistrza na stronie my.housecope.com.
Zapłon piły łańcuchowej Ural jest dość prostym urządzeniem, ale dość niezawodnym w działaniu.Nieco poniżej porozmawiamy o tym, jak samodzielnie naprawić układ zapłonowy piły łańcuchowej. Układ zapłonowy pilarki Ural-2T Electron składa się z bezdotykowego magneto EM-1, przewodu zapłonowego, koła zamachowego, izolatora z urządzeniem tłumiącym hałas i świecy zapłonowej.
Fot. 1. Schemat obwodu magneto.
Schemat okablowania Magneto
Na zdjęciu-1 widać schemat ideowy pilarki magneto Ural: - EM-1.
Foto-2 Urządzenie Magneto EM-1 piły łańcuchowej Ural-2T Electron.
Wygląd magneto EM-1 piły łańcuchowej Ural-2T Electron.
Magneto piły łańcuchowej składa się z cewki generatora-1, cewki sterującej-2, transformatora wysokiego napięcia-3, podstawy magneto-4, wyjścia wysokiego napięcia VVT-5, Ryzyko ustawienia kąta wyprzedzenia -6, jednostka elektroniczna-7, kondensator 8. magneto EM-1 (tyrystor, kondensator i rezystor, a także pięć diod) są zamontowane w komorze podstawy magneto i wypełnione specjalną masą uszczelniającą.
Tym samym magneto pracuje jako całość i w przypadku awarii jednego z zamontowanych elementów nie da się go naprawić, po prostu jest wyrzucane i w jego miejsce instalowane jest nowe.
Zalecamy przeczytanie artykułów na ten temat na stronie https://my.housecope.com/wp-content/uploads/ext/2913 :
Magneto EM-1 zapewnia powstawanie iskier na świecy przy częstotliwości obrotów koła zamachowego piły łańcuchowej 400-600 obr/min.Dlatego sprawdzanie iskrzenia magneto odbywa się tylko za pomocą zainstalowanego rozrusznika. Za pomocą rozrusznika obraca się wał korbowy silnika piły łańcuchowej. W takim przypadku należy wiedzieć i wziąć pod uwagę podczas sprawdzania, czy magneto piły łańcuchowej generuje iskrę, w której temperatura jest znacznie wyższa niż temperatura iskry wytwarzanej przez magneto kontaktowe.
| Wideo (kliknij, aby odtworzyć). |
W tym przypadku iskra w jasnym świetle słonecznym jest trudna do zauważenia.Należy również wiedzieć i brać pod uwagę fakt, że magneto piły łańcuchowej normalnie pracuje w temperaturze do 85 st. C. wskazane jest robienie przerw w pracy, które zapewniają chłodzenie magneto.
Magneto EM-1 montuje się w skrzyni korbowej piły łańcuchowej na dwa kołki i mocuje nakrętkami (patrz foto-2).W przypadku awarii magneto należy je wymienić na nowe.W tym przypadku czas zapłonu jest ustawiony w następujący sposób: przed ryzykiem-6 na iskrowniku, na skrzyni korbowej piły łańcuchowej narażają się na ryzyko 6. Iskra w świecy zapłonowej, czyli między jej elektrodami, pojawia się w momencie, gdy tłok piły łańcuchowej nie osiąga VMT. o 3,66 mm.
Pojawienie się iskry odpowiada kątowi obrotu wału korbowego piły łańcuchowej o 29 stopni do VMT, co w rzeczywistości jest momentem zapłonu.Dlatego podczas wykonywania prac naprawczych lub konserwacyjnych, a także wyjmowania iskrownika EM-1, te zagrożenia należy zawsze łączyć.
Koło zamachowe piły łańcuchowej jest czterobiegunowe i jest zainstalowane na wale korbowym silnika piły łańcuchowej.
Foto-3.Czterobiegunowe koło zamachowe piły łańcuchowej.
Wygląd czterobiegunowego koła zamachowego piły łańcuchowej.
Jest mocowany na wale korbowym za pomocą klucza i mocowany nakrętką.Grzechotka jest zamontowana w piaście koła zamachowego i służy do uruchamiania silnika.Rozważmy przypadek zdemontowania koła zamachowego w celu dostania się do iskrownika i naprawy. koło zamachowe zdejmuje się bardzo prosto i łatwo za pomocą grzechotki, ale pokażę ci jak to zrobić.trochę niżej.
Zdjęcie-3.1 Blokujemy obrót wału korbowego.
Blokujemy obrót wału korbowego.
Aby zdjąć koło zamachowe należy najpierw odkręcić grzechotkę.Grzechotka obraca się wraz z wałem korbowym, więc przed jej odkręceniem należy zablokować obrót wału korbowego.Blokujemy obrót wału korbowego od strony sprzęgła napędowego.
Zdjęcie 4. Włóż podkładkę do grzechotki.
Metoda ekstrakcji zapadkowa
Po zablokowaniu wału korbowego naszym kolejnym krokiem jest wyjęcie grzechotki, następnie włożenie zwykłej podkładki w grzechotkę i przykręcenie grzechotki z powrotem.
Zdjęcie 5. Odwracamy grzechotkę z zamontowaną podkładką.
Za pomocą klucza do dokręcenia grzechotki
Aby dokręcić grzechotkę należy zablokować obrót wału korbowego i użyć klucza.Jednocześnie z dokręcaniem grzechotki samo koło zamachowe jest zdejmowane z wału korbowego.Koło zamachowe jest usuwane tylko w ten sposób, czyli za pomocą grzechotki!
Zdejmowanie koła zamachowego z wału korbowego
Zdejmujemy koło zamachowe i przystępujemy do naprawy magneto.Jak powiedziałem nieco powyżej, magneto nie jest naprawiane, więc jest usuwane i wyrzucane.I na jego miejscu jest instalowany nowy i ryzyko jest połączone.
Witam forumowiczów potrzebuję pomocy mam piłę Ural Electron 2 i ile razy przepala się zapłon. Zastanawiam się więc nad zastąpieniem standardowego stacyjki innym. W tej chwili mam zapłon z piły khuzvarna.
melkie napisał:
Mam piłę Ural Electron 2 i ile razy przepala się zapłon.
Przeczytaj temat: ”> jest wiele ciekawych rzeczy na temat URAL, a także na temat zapłonu.
Melki,
jak wyłączyć silnik piły? Powiedz mi.
BECHA napisał:
Melki,
jak wyłączyć silnik piły? Powiedz mi.
Osobiście przez całe życie stosowałem blokowanie zamknięcia klapy powietrza.
Otóż ja też zamykam żaluzję przepustnicą.
Yuri-Electr oczywiście dziękuję za link, no cóż, nic w nim nie znalazłem na moje pytanie.
Najpierw sprawdź przewód BB. W sprzedaży jest wiele chińskich przewodów, których rezystancja zacisków może wynosić 300-500 MGOhm i więcej. Mówiąc najprościej, nakrętka stykowa i przewód w ogóle nie mają kontaktu. Dzięki temu przebija się przez obszar o najmniejszym oporze - tyrystor, cewki itp. W tym przypadku można zmieniać magneto w nieskończoność. Lepiej jest położyć drut prosto, tj. bez oporu, przy okazji świece też. Jeśli nie wyrzuciłeś spalonego magneto, możesz spróbować zadzwonić do cewek, jeśli masz szczęście, zbierz jedną działającą jedną z kilku. Konwersja na towary importowane nie jest ekonomicznie wykonalna i technicznie trudna. Zewnętrzne magneto jest bardzo wrażliwe na luz, a luzy w łożyskach Uralu czasami zachodzą na nie. Dodatkowo iskrzenie zaczyna się przy 2000-2500 obr./min.
Wymieniłem przewód BB na miedziany, a w zapłonie wypalają się cewki samej elektroniki a druga cewka pozostaje nienaruszona.
Jednostka zapłonowa MB-1.
L1 - cewka generatora, d=0,063mm, W=11000 zwojów, R=3000 omów, L2 - cewka sterująca, d=0,1mm, W=1200 zwojów, R=80 omów, T1 - transformator wysokiego napięcia, d1=0 , 28mm, W1 = 75 zwojów, R1 = 0,5 oma, d2 = 0,063 mm, W2 = 6900 zwojów, R2 = 2000 om; E - jednostka elektroniczna; C1 - kondensator 0,47 μF 630 V; R1 - opornik 390 om 0,25 W ;V1 – V5 - diody odpowiadają КД 209; V6 - tyrystor odpowiada КУ 202
Przy wymianie elementów dobre wyniki uzyskuje się stosując diody 1N4007 i tyrystory KU709V/KU712V. Zasadniczo diodę można umieścić równolegle z tyrystorem - zwiększy to nieco energię i czas trwania iskry. Aby jeszcze bardziej zwiększyć wartości tych charakterystyk, można zastąpić prostownik półfalowy mostkiem; wspomniana dioda nie jest potrzebna.
Wskazane jest doprowadzenie poziomu reakcji tyrystora do 600-700 obr./min - zapewni to szerszy zakres regulacji kąta wyprzedzenia (jak teraz mówią: momentu) zapłonu, gdy prędkość zmienia się kosztem nieznacznego pogorszenia prędkość. W każdym razie, po wymianie tyrystora lub elementów w obwodzie jego elektrody sterującej, instalacja UOZ prawie zawsze ulegnie uszkodzeniu, co w przypadku braku stojaka będzie wymagało dodatkowego dostrojenia silnika.

co oznacza to zdanie: „Pożądane jest doprowadzenie poziomu pracy tyrystora do 600-700 obr./min”. a jak to realizujesz i jakimi znakami możesz ustawić w tym przypadku moment zapłonu zwykłym stroboskopem?
Jeśli chodzi o poziom wyzwalania tyrystorów, to już było. Możliwe jest bezproblemowe doprowadzenie go do wymaganej prędkości tylko na stanowisku, gdzie koło zamachowe jest obracane przez silnik elektryczny. A bez tego jest to nieco trudne: konieczne jest manipulowanie poziomem (napięciem) wyzwalania tyrystora. Zazwyczaj MB-1 są ustawione na minimum 300.500 obr/min, więc konieczne jest zwiększenie tego poziomu o 20,100% poprzez szeregowe podłączenie rezystora w obwód cewki sterującej. zrobić w kilku etapach.
Według stroboskopu, IMHO, sensowne jest wstępne ustawienie magneto. A potem potrzebne jest dokładne dostrojenie przy prędkości znamionowej przy obciążeniu znamionowym - czasami może być optymalne. przesunięty do kilku stopni.
Borodach, 05.05.2006 - 18:53, napisał:
O ile zmieni się moment zapłonu od zmiany polaryzacji cewki L1 i czy masz układ sterowania tyrystorami do MB-1 czy może coś lepszego.
Około 90 stopni Tak, a próg odpowiedzi wzrasta 2 razy.
Klasyczny schemat sterowania: górne wyjście L1 jest połączone z anodą diody, której katoda jest połączona z dzielnikiem rezystancyjnym: górny rezystor (który jest z diodą) - w MB-1 wydaje się, że powinien być od 750 Ohm do 8,2 kOhm, niższy (co jest powszechny) - od 51 Ohm (zalecany dla tyrystora używanego w MB-1) do 510 Ohm. Wyjście dzielnika jest połączone z elektrodą sterującą tyrystora. Górny rezystor reguluje poziom wyzwalania tyrystora. Pod względem stosunku parametrów do prostoty jest lepiej, IMHO, do tej pory nic nie wymyślono.

Chcę przerobić zapłon, bo też nie podoba mi się jak to działa!
Nie wpadaj w kłopoty. Na przykład system z mostkiem jest bardziej wrażliwy na nierównomierne (nierówne) namagnesowanie magnesów koła zamachowego i asymetrię szczelin magnetycznych - objawia się to jako „silnik nie nabiera prędkości” lub „niestabilna praca”. Ryzyko wystąpienia tego efektu wzrasta wraz z żywotnością silnika. Przy zastosowaniu w tym obwodzie standardowej cewki ładującej nierównomierność napięcia, do którego ładowany jest kondensator, okazuje się większa niż w wersji oryginalnej, co prowadzi do wzrostu obciążenia tyrystora w strefie 2000,4000 obr/min.
W zasadzie zamiast magneto MB-1 można wziąć EM-7 - wygląda na to, że jest mostek prostowniczy, a iskra jest już 2 razy dłuższa. To prawda, że wysokie napięcie jest nieco niższe, więc przy dobrze poplamionej świecy zapłonowej silnik może się nie uruchomić.
Ogólnie rzecz biorąc, jeśli odważysz się to zmienić, lepiej znaleźć do tego wadliwą zapalniczkę, a nie wybierać robotnika.
Krótko esencja. Ural kłamie. cenię. Cóż, lubię ją. Potężny, brutalny, sowiecki. Ostatnio podłączyłem gaźnik - obroty nie wzrosły. dobrze. ściąć drzewo na bezczynności - nie jesteśmy dumni.
Trochę to przerabiam. Zmodyfikowałem rozrusznik, zastąpiłem przycisk przełącznikiem dwustabilnym. Coś z węglowodanami.
Teraz postanowiłem zrobić z niej modny zapłon.
A oto zasadzka. Schematy pokazane w Internecie nie działają. Dzięki Bogu wjechałem w to, zanim go zebrałem. Ale wraz z wycieczką na bazar radiowy zrujnowałem dzień.
W Internecie jest tylko kilka schematów. Oto dwa najbardziej podstawowe, ponieważ zasadniczo są tego samego typu:



Wszystko wydaje się bardzo piękne. Ale to nie zadziała.W czasopiśmie, z którego pochodzi drugi schemat, generalnie krąży głośne stwierdzenie, że mówią, że człowiek zebrał masę takich schematów i wszystko perfekcyjnie ora.
https://my.housecope.com/wp-content/uploads/ext/1343/c837229/v837229790/50d8/zAvswsOK05U.jpg
Więc wszystko jest piękne. Cewka generatora (L1) ładuje kondensator przez mostek.
W TDC cewka sterująca (L2) zasila podstawę tyrystora, co powoduje rozładowanie pojemności przez masę do cewki zapłonowej.
Ale to w teorii. W praktyce zarówno cewka generatora, jak i sterująca jednym stykiem „siedzą” na ziemi.
Dodaj masę do styku cewki generatora w obwodzie. i wszystko zmienia się diametralnie od razu, bo z mostka diodowego można spokojnie wyrzucić trzy diody. Praktycznie nie da się rozwiązać tej cewki masą. Aby to zrobić, musisz go przewinąć lub założyć uszczelkę i zadbać o śruby dielektryczne, za pomocą których jest przymocowana.
Jest jeszcze jeden schemat. I z nią też problemy. Schemat można wygooglować, jest to artykuł w magazynie „jak ożywić piłę łańcuchową”:

Co tu jest nie tak? VD1 ma na celu usunięcie dodatkowej mocy z cewki sterującej, a tym samym zwiększenie ładunku kondensatora.
Jednak w układzie znajduje się magnes, który nadaje odwrotną polaryzację, dzięki czemu cewka sterująca zasila TDC tyrystor/tranzystor kontrolujący pojemność. Jednak ten „impuls wsteczny” pojawia się również w cewce L1. A w momencie jego powstania na L1 zostanie po prostu rozładowany przez VD1 i jest to praktycznie małe zwarcie.
I jeszcze jedna uwaga na schematach - mówią o pojemnościach 0,47 przy 630V.
W mojej piłce jest stacyjka, w której pojemność wynosi 4,7 na 630. Jak mówią: „poczujcie różnicę”.
Innymi słowy, można wszystko podsumować - schematy, które leżą w Internecie, są, delikatnie mówiąc, błędne.
Z takimi refleksjami wróciłem z garażu. Zajmę się teraz schematem.
Właściwie co mogę powiedzieć.
Zwiększenie mocy iskry uzyskuje się poprzez zainstalowanie dodatkowej cewki, wymianę kondensatora na mocniejszy oraz wzmocnienie „części generującej”.
Aby ulepszyć generację, zainstalowany jest pełnoprawny prostownik.
W magneto znajdują się cztery magnesy. Jeden z nich daje odwrotną polaryzację, która podaje sygnał przez cewkę sterującą.
Ten sam magnes wytwarza również prąd wsteczny w cewce głównej. W przypadku zainstalowania pełnowartościowego prostownika ten odwrotny impuls służy również do ładowania kondensatora - w ten sposób całkowita moc wzrasta o 25%.
Ponadto część mocy można również usunąć z cewki sterującej. W tym celu w ostatnim obwodzie znajduje się (choć krzywy) dioda VD1.
Tak więc, wykonując pełnowartościowy prostownik i usuwając trochę mocy z cewki sterującej, można zwiększyć całkowitą moc iskry o około 30%.
Zastosowanie mocniejszej cewki zapłonowej jeszcze bardziej zwiększy ten wskaźnik.
To wszystko dla tej symulacji. Jak pojawią się pomysły, będę pisał dalej.
Zmontowałem mały mini-stojak do testowania różnych trybów zapłonu tej piły.
Połączenia na maksimum na krokodylach, więc było dużo okazji do przearanżowania wszystkiego.
Zmontowałem „stronę testową” z zapasowego silnika. Zacisnąłem grzechotkę w śrubokręcie i przekręciłem nim magneto.
Wyciągnąłem cztery przewody z cewek od stacyjki: od ładowania i od sygnału.
Na podstawie wyników nakręciłem film, ale jak dotąd nie ma czasu na przetwarzanie i przesyłanie.
Krótko mówiąc, tak.
Mogłem odwiązać cewkę ładującą z masą. Zrobiłem cztery uszczelki z paranitu. Włożyłem śruby w cambric.
Po odłączeniu go od masy stało się możliwe umieszczenie na nim pełnoprawnego mostka diodowego.
Obok silnika testowego zmontowałem podstawowe obwody na różnych tyrystorach i pojemnościach. Użyłem cewki z VAZ-2108.
W sumie zmontowałem BT136-600 na trzech tyrystorach (początkowo był w zapłonie) BT138-800 (cewka VAZ ma mniejszy opór, dlatego zajęła 8A mocniejsza), KU202n (zalecane w obwodzie).
Użyłem pojemności przy 630V - 0,47 mikrofaradów, 2,2, 4,7 i ich odmianach np. 0,47x2 lub x3, x4, 0,47 + 2,2 itd.
Wykonałem również pomiary ładunku kondensatorów odpowiednio, można mieć wyobrażenie o maksymalnych impulsach wydawanych przez cewki.
Dodano po 27 minutach 14 sekundach:
Re: Zmiana zapłonu piły Ural. Schematy z Internetu nie działają.
Zapłon w kolbie przebiegał tak:
L1 - cewka ładująca
L2 - cewka sygnałowa
C1 - pojemność 630V 0,47μF
D1 - dioda 1N4007, filtruje wymagany impuls do otwarcia U1
D2 - dioda prostownicza EM518, 2kV, 2A.
R1 - Rezystor 27 Ohm
U1 - Triak BT136-600
L3-4 - cewka zapłonowa.
W sumie mamy stabilizację napięcia odblokowania za pomocą rezystancji dzielnika.
Możliwa jest więc niestabilna praca układu przy niskich obrotach, gdy impuls jest słaby. Plus, triak może zawieść, ponieważ już czytali ludzie mają impulsy 30V.
P. IWANOW, Wilujsk, Jakucja-Sacha
Radio, 2003, nr 2
Chociaż teraz importowane piły łańcuchowe stały się powszechne, ale takie antyki jak „Drużba” lub „Ural” są również dość często używane. Mimo całej swojej masywności mają wyraźną przewagę mocy.

Jednostka zapłonowa tych pilarek należy do klasy zunifikowanego bezstykowego magneto. Konstrukcyjnie wykonany jest w postaci brykietu utwardzanego przezroczystego związku epoksydowego, który jest wlewany do zestawu, w skład którego wchodzi większość części bloku.
Po naprawie opisanej poniżej jednostka stanie się kondensatorem SCR. Jego schemat jest powszechnie znany (patrz rysunek). Z poprzedniej jednostki zastosowano transformator wysokiego napięcia T1, cewkę generatora L1, czujnik zapłonu cewki L2 i kondensator C1.
Gdy koło zamachowe z magnesami obraca się w cewce L1, indukowany jest prąd przemienny o napięciu około 400 V. Jest on prostowany przez diody VD1, VD2. Pulsujące napięcie ładuje kondensator C1.
W pewnym momencie w okresie obrotu koła zamachowego w czujniku L2 pojawia się impuls prądu, który po przejściu przez diodę VD3 otwiera SCR VS1. W rezultacie impuls rozładowania prądu kondensatora C1 przepływa przez uzwojenie pierwotne cewki zapłonowej T1, a w uzwojeniu wtórnym powstaje impuls wysokiego napięcia powodujący wyładowanie iskrowe w świecy zapłonowej w cylindrze silnika.
Nie trzeba demontować zużytych części poprzedniego bloku - pozostają na swoich miejscach. Musisz tylko uwolnić ich ślady z kompleksu. Nie jest to trudne, ponieważ masa jest przezroczysta i niezbyt twarda, ale należy pracować bardzo ostrożnie, aby nie uszkodzić wyprowadzeń i ich izolacji.
Diody VD1 i VD2 są przylutowane bezpośrednio do wolnych zacisków, aby po zamontowaniu koła zamachowego na miejscu nie dotykało ono części i przewodów. Trinistor VS1 i dioda Zenera są zamontowane na małym pasku wykonanym z włókna szklanego lub getinax i umieszczone w solidnej skrzynce o odpowiednich wymiarach. Skrzynka jest mocowana śrubami do korpusu piły łańcuchowej i połączona z blokiem trzema przewodami w niezawodnej izolacji. Przewody przechodzą przez trzy otwory o średnicy 4 mm, które należy wywiercić w obudowie silnika w pobliżu bloku zapłonowego.
Eksperymenty wykazały, że trynitory KU202N pracują stabilnie w warunkach zimowych w temperaturach do -40°C. Diodę Zenera D815A można zastąpić D815B lub D815V. Diody - dowolna z serii KD105 lub inne dla prądu przewodzenia i napięcia wstecznego odpowiednio co najmniej 100 mA i 400 V.
Jeśli konieczna była wymiana kondensatora C1, zamiast tego zrobi się dowolny papier lub folia o pojemności 0,5. 1 μF dla napięcia co najmniej 600 V.
Kosiarki, podkaszarki, wykaszarki. Baza wiedzy
Awarie i naprawy Piła łańcuchowa Ural 2 Elektron
Mam piłę łańcuchową Ural 2 elektron. Utracono zarządzanie działaniem tego narzędzia. Czy ktoś może opisać funkcję regulacji jałowej, domowej pozycji przepustnicy?
We własnym narzędziu dostosowuję prędkość biegu jałowego, zmieniając długość linki przepustnicy. Tych. regulacja zgrubna odkręcam śrubę trzymającą linkę i ciągnę lub luzuję ją rękami, do precyzyjnej regulacji jest uparta śruba przy rączce przepustnicy.
Naprawianie Piła łańcuchowa Ural 2T Electron (od 1988).Kupiłem magneto, założyłem - nie odpala, kicha i tak dobrze ciągnie rękę (oddaje na bok, odwrotnie do kręcenia rozrusznikiem). No myślę, że trzeba wyregulować czas zapłonu. Wyniki - wyciąga rękę wcześniej, potem później. Mam pytanie. Jak to się zaczyna? A może robię coś złego?
W mojej praktyce był kiedyś podobny przypadek. Dopiero gdy silnik dał powrót - bawełna i dym spadł ze wszystkich stron (zarówno z gaźnika, jak i spod skrzyni korbowej). Chociaż to się stało i zaczęło. Okazało się, że trzpień na tłoku, który uniemożliwia obracanie się pierścienia, poluzował się, ale ponieważ znajduje się naprzeciwko okienka obejściowego, wydrążył w tym okienku rowek o długości około 6-8 mm w niektórych miejscach . Tak, plus tłok w niepełnym wymiarze godzin, w wyniku czego okno obejściowe otworzyło się wcześniej niż okno wydechowe. Sprawdź wnętrze cylindra, może tak jest. Włóż tam grubą kartkę papieru (wzdłuż wysokości cylindra) i zakreśl ołówkiem wszystkie okienka - otrzymasz skan cylindra, później porównaj z tłokiem. Konkretnie uwarunkowałem wtedy ten problem. I spójrz: czy tłok w korbowodzie nie jest zbyt luźny? Jak się tam czują pierścionki (zwłaszcza ten górny)? I na wszelki wypadek spróbuj kompresji.
Nie ma potrzeby przesuwania magneto dalej niż rowki, tym bardziej, aby wykonać nowy rowek w kole zamachowym. Najprawdopodobniej magneto jest wadliwe: albo w fabryce jest coś, co jest trudne z cewką sterującą (zła strona, nie liczba zwojów, mylone wejście-wyjście), albo tyrystor przepalił się i otwiera się wcześniej niż czas . W każdym razie lepiej sprawdzić magneto na pracującej pile łańcuchowej i ustalić, czy jest to magneto, czy nie. Można też spróbować obrócić przewody cewki sterującej albo samemu, albo podkładając przekładki pod magneto, spróbować przesunąć go wzdłuż osi koła zamachowego (może tam jakoś zachodzą magnesy sterujące przez te zasilające) Chociaż są to tylko moje myśli. A także jako opcja: spróbuj zwrócić stare magneto.
Dlaczego silnik piły łańcuchowej? Elektron uralski nie zapewnia wymaganej mocy?
Może pierścienie tłokowe są spalone w rowkach tłoka lub pierścień jest uszkodzony. Mogą również wystąpić nieszczelności połączeń cylindra ze skrzynią korbową, gaźnika z cylindrem, zużycie i utrata elastyczności gumowych uszczelek skrzyni korbowej. I jeszcze jeden powód - zatkane są otwory dysz gaźnika.
Czy łańcuch jest naostrzony na maszynie, czy można go poprawić tylko ręcznie?
Łańcuch Oregon dla Ural-2T („Drużba”) ma tytuł 0,404 ″ 64 1,6 mm 20 ″ / 50 (Ural, Drużba) wzdłużny i model ORG / 27R64E.
Lub zaloguj się za pomocą tych usług
Wysłane przez Gość andrey, 21 kwietnia 2013
Twój post musi zostać zweryfikowany przez moderatora
Usterki i naprawy piły łańcuchowej Ural 2 Electron
Mam piłę łańcuchową Ural 2 Electron. Instrukcja obsługi tego instrumentu została utracona. Czy ktoś może opisać procedurę regulacji obrotów biegu jałowego, startowej pozycji przepustnicy?
W moim instrumencie dostosowuję prędkość biegu jałowego, zmieniając długość kabla amortyzatora. Tych. surowe strojenie. Odkręcam śrubę trzymającą kabel i wyciągam go lub luzuję rękami. Obok uchwytu przepustnicy znajduje się śruba dociskowa do precyzyjnej regulacji.
Naprawiam piłę łańcuchową Ural 2T Electron (1988). Kupiłem magneto, odłożyłem. nie ruszać, kichać i nie stygnąć, więc wyciąga rękę (odciąga, przeciwnie do toru lądowania rozrusznika). No myślę, że należy wyregulować rozrząd zapłonu. Wyniki. potem, zanim pociągniesz go za rękę, wtedy. Miałem pytanie. Jak to się wszystko zaczyna? A może robię coś złego?
W mojej praktyce był kiedyś podobny przypadek. Dopiero gdy silnik odskoczył. bawełna i dym spadają ze wszystkich kierunków (z gaźnika i spod skrzyni korbowej). Chociaż to się stało i zaczęło. Okazało się. kołek na tłoku, który blokuje pierścień, a ponieważ znajduje się naprzeciwko okienka obejściowego, kontynuował rowek w tym okienku o długości około 6-8 mm. Tak, plus obrobiony tłok, który otwierał okno obejściowe przed wydechem.Zbadaj cylinder od środka, być może tak jest. Włóż ciasno kartkę papieru (na wysokość cylindra) i narysuj ołówkiem na wszystkich oknach. wykonaj skan cylindra, a następnie porównaj z tłokiem. Właśnie rozwiązałem ten problem. I spójrz: tłok w korbowodzie nie gra dużo? Jak się czują pierścionki (zwłaszcza te najlepsze)? I na wszelki wypadek sprawdź kompresję.
Nie przesuwaj magneto poza rowki, zwłaszcza podczas tworzenia nowego rowka w kole zamachowym. Najprawdopodobniej buggy magnetyczne: albo fabryka ma coś z cewką sterującą (nie z boku, nie z liczbą obrotów, zmieszane wejście-wyjście), albo tyrystor wypalił się i otwiera przed czasem. W każdym razie zaleca się sprawdzenie magnetometru pracującej piły łańcuchowej i ustalenie, czy jest to magnes, czy nie. Nadal można próbować obracać drutami cewki sterującej lub nią, albo umieszczając ją pod przekładkami magnetycznymi, próbować przesuwać ją wzdłuż osi koła zamachowego (być może magnesy mogą się w jakiś sposób nakładać siłą). Chociaż to tylko moje myśli. A jednak jako opcja: spróbuj przywrócić stare magneto.
Dlaczego silnik piły łańcuchowej Ural-elektron nie zapewnia niezbędnej mocy?
Możliwe, że pierścienie tłokowe spalone w rowkach tłoka lub pęknięte pierścienie. Może również wystąpić nieszczelność połączeń cylindrów ze skrzynią korbową, gaźnikiem cylindra, zużycie i utrata elastyczności gumy gumowych uszczelek skrzyni korbowej. I jeszcze jeden powód. otwory w opryskiwaczach gaźnika są zatkane.
Czy łańcuch jest ostrzony maszynowo, czy może być mocowany tylko ręcznie?
Łańcuch Oregon dla Ural-2T („Przyjaźń”) nosi nazwę 0,404 „64 1,6 mm 20” / 50 (Ural, Drużba), a model to ORG / 27R64E.
Pilarki „Ural” znane są od ponad pół wieku: ich produkcja rozpoczęła się w 1955 roku w zakładzie w Permie, który przez wiele lat pracował dla kompleksu wojskowo-przemysłowego kraju. Do tej pory ich popularność nie osłabła: popyt wciąż pozostaje wysoki pomimo obfitości nowych zagranicznych marek. Niektórzy nie chcą przepłacać: zakup piły łańcuchowej Ural jest bardziej budżetowy niż podobnych urządzeń wiodących europejskich producentów. To samo dotyczy ich konserwacji, naprawy, co może oszczędzić rodzinny budżet.
Jednak większość użytkowników tych pilarek docenia tradycyjną jakość, która została sprawdzona przez dziesięciolecia obsługi przez więcej niż jedno pokolenie ludzi.
W tym artykule zapoznamy się z cechami legendarnych pił tego producenta, ich konstrukcją i funkcjonalnością, a także niuansami konserwacji i napraw.
Piły łańcuchowe „Ural” - odbiorniki innej znanej marki „Drużba”, które są uważane za jej ulepszone odpowiedniki. W porównaniu do pilarek Drużba posiadają:
- wysoka moc;
- sprzęt przekładniowy;
- wyjmowany pojemnik do smarowania łańcucha - skrzynia korbowa;
- ulepszony cylinder i rozrusznik;
- łatwo zdejmowana część tnąca piły;
- górna kompozycja uchwytów;
- do konstruktu dodano hydroklinę.
Chociaż ta technika ma wiele zalet, nie jest pozbawiona wad. Najważniejsze z nich to:
- duża ilość toksycznych spalin;
- częste zatykanie filtra powietrza;
- wysokie zużycie benzyny;
- stąd pojawiają się częste problemy z silnikiem i częścią przekładni
Rozważ gamę pił benzynowych tego producenta.

Narzędzie ręczne do benzyny, które zostało zaprojektowane specjalnie do trudnych warunków pracy i zadań o zwiększonej złożoności.
Urządzenie piły łańcuchowej „Ural” 2t Electron jest dość proste. Główne szczegóły pracy to:
- silnik;
- rozrusznik;
- reduktor;
- przełącznik;
- zestaw słuchawkowy do cięcia;
- zbiornik paliwa.
Jest też kierownica i element, na którym można oprzeć konstrukcję.

Cechy techniczne piły łańcuchowej „Ural” 2t Electron
- silnik 2-suwowy zużywający 632 ml paliwa na godzinę pracy;
- duża moc - 3,68 kW;
- kierownica 46 cm z odpinanym łańcuszkiem;
- duża waga - 11,7 kg.
Wydajny model o ulepszonej funkcjonalności.Bezwładnościowy hamulec łańcucha i skok łańcucha w trybie automatycznym upraszczają zadania konserwacyjne operatora.
- ciąg napędu - 3,9 kW;
- pojemny zbiornik gazu - 0,55 l;
- wolumetryczna miska olejowa - 265 ml;
- maksymalna długość autobusu - 0,45 m.
Wystarczająco kompaktowa i lekka pilarka łańcuchowa. Porządna jednostka półprofesjonalna, przystosowana do średnich obciążeń.
Różni się od innych modyfikacji:
- ciąg 3,8 kW;
- duże zbiorniki na paliwo i olej łańcuchowy - 0,62 i 0,25 litra;
- standardowa podziałka łańcucha - 3/8;
- długi autobus - 35-45 cm;
- niewielka waga - 6,89 kg.
Profesjonalne elektronarzędzie benzynowe. Posiada ulepszony uchwyt, hamulec łańcucha i funkcję blokady przycisku zasilania.
Użytkownicy zauważają, że ten model piły łańcuchowej Ural psuje się rzadziej niż inne i wymaga naprawy.
Piła łańcuchowa klasy przemysłowej. Siły 5,1 KM wystarczy do wszystkich prac w drewnie.
- Zbiornik benzyny - 0,55 l;
- Carter - 0,25 l;
- Opona - 45 cm;
- Waga - 7,8 kg.
Wskazane jest rozpoczęcie znajomości takiej techniki od instrukcji obsługi. Obejmuje takie zagadnienia:
- wewnętrzna struktura pił łańcuchowych;
- niuanse tankowania;
- docieranie i zasady uruchamiania silnika;
- przygotowanie urządzenia do piłowania;
- pielęgnacja i przechowywanie;
- standardy bezpieczeństwa.
Zastanówmy się nad niektórymi z nich, które można napotkać w trakcie używania pił łańcuchowych Ural.
Zaradni ludzie od dawna wymyślili, jak przekonwertować swoje przestarzałe modele Ural na 92 benzynę. W tym celu należy obniżyć liczbę oktanową benzyny AI-92 lub AI-95 poprzez dodanie 70 g oleju napędowego do jednego zbiornika mieszanki paliwowej. Silnik praktycznie nie czuje różnicy z takim dodatkiem i pracuje normalnie.
Proporcja mieszanki benzynowo-olejowej powinna być następująca: 50 ml oleju silnikowego (najlepiej nie do motorowerów) na 1 litr benzyny.
Można uruchomić sprawny i napełniony instrument. Do tego potrzebujesz:
- ustaw przełącznik w pozycji roboczej;
- wpompować mieszankę paliwową do gaźnika;
- pociągnij rozrusznik;
- rozgrzej silnik i zabierz się do pracy.
Jeśli urządzenie jest zupełnie nowe lub zwrócone po naprawie, należy je dotarć, o czym będziemy rozmawiać dalej.
- proporcja dla mieszanki docierającej wynosi 15:1, tj. ilość smaru wzrasta;
- pierwsze 25 godzin docierania powinno rozpoczynać się na wolnych obrotach, które stopniowo zastępują minimalne i średnie obroty robocze;
- proces ten kończy się po zużyciu 4 pełnych zbiorników z mieszanką paliwową.
Do udanej pracy konieczna jest regulacja narzędzia - wyreguluj obroty biegu jałowego i układ zapłonowy tak, aby oddało włożoną w niego moc, pracowało ekonomicznie i rzadziej się psuło.
Przed opuszczeniem fabryki wszystkie pilarki otrzymują ustawienia fabryczne, które są zachowywane przez pewien czas. Po zakupie nowego sprzętu pytanie, jak wyregulować gaźnik w pile łańcuchowej Ural, staje się centralne. Nie spiesz się, aby ponownie wyregulować gaźnik po zakupie: pozwól piły pracować przez kilka godzin przy niskich obrotach. Stopniowo dostosowując strumień zgodnie z ruchem wskazówek zegara, przełączają się na wysokie obroty, podczas których piła nie powinna dużo buczeć i dymić. Jeśli tak się stanie, śruba zostanie dokręcona: mieszanka paliwowa stanie się uboższa. Zgodnie z tą zasadą regulacji piłę można zawsze dostosować do każdego obciążenia.
- włącz silnik i pozwól mu się rozgrzać przez kilka minut;
- określić, które obroty zestawu słuchawkowego opony są najbardziej odporne;
- przejdź na niskie obroty;
- gwałtownie pociągnąć rozrusznik - obroty silnika powinny natychmiast wzrosnąć. Jeśli tak się stanie, oznacza to, że zapłon jest ustawiony poprawnie.
Każde narzędzie pęka. I to jest fakt. Jak pokazuje praktyka, nowoczesne zagraniczne pilarki łańcuchowe ulegają awariom co najmniej tak często, jak krajowe narzędzia napędzane benzyną.
Wśród typowych awarii pił łańcuchowych Ural najczęstsze są awarie silników.Mogą się nie włączać, źle pracować na biegu jałowym, utknąć pod obciążeniem lub w ogóle się nie wyłączać.
Może istnieć kilka wyjaśnień, że piła łańcuchowa Ural nie uruchomi się:
- brak opału, jego zła jakość lub zła proporcja gotowania;
- awarie układu paliwowego: po zamknięciu zbiornika gazu lub rur doprowadzających paliwo, które oprócz wszystkiego innego są zaśmiecone;
- uszkodzona świeca zapłonowa lub koło zamachowe – w efekcie do zapalenia paliwa nie jest wymagana iskra;
- brudny filtr powietrza, przez który nie przechodzi powietrze, co oznacza tlen do rozpoczęcia procesu spalania;
Jeśli pilarka uruchamia się i zatrzymuje, należy szukać przyczyny w gaźniku. Konieczne jest wyregulowanie jego dysz tak, aby paliwo i tlen były dostarczane zgodnie z oczekiwanym obciążeniem.
Sytuacja, w której silnik nagrzewa się i gaśnie, jest również znana wielu użytkownikom narzędzia Ural napędzanego benzyną. Wymiana świecy zapłonowej, oleju, czyszczenie filtra powietrza lub wymiana tłoka pomoże to naprawić.
Sprawny silnik powinien pracować płynnie, bez szarpnięć. Dzwonienie silnika na bezczynnych pilarkach Ural jest powodem, aby zwrócić uwagę na cylinder. Może być uszkodzony i wymagać wymiany.
Trudno znaleźć kogoś, kto nigdy nie próbował własnymi rękami wytwarzać przydatnych domowych produktów z piły łańcuchowej Ural. Ich różnorodność jest uderzająca i daje szansę po raz kolejny przekonać się o pomysłowości ludowych rzemieślników. Rozważmy główne:
Istnieje wiele akcesoriów do piły łańcuchowej Ural. Sugeruje to, że możliwości wykorzystania tego narzędzia może ograniczać jedynie ludzka wyobraźnia.
Minus pomnożony przez minus: wynik jest pozytywny (o technicznym paradoksie z piłą łańcuchową)
Jak wiadomo, w matematyce iloczyn liczb ujemnych jest wartością dodatnią. Jeśli narysujemy paralelę np. do świata duchowego, do świata stosunków międzyludzkich, to również w wielu przypadkach można stwierdzić, że działanie dwóch negatywnych rzeczy, kategorii, zjawisk (itp.) daje czasem pozytywne wynik. Co dziwne, można to również zaobserwować w technologii.
Zdarzają się sytuacje, w których obecność jednej usterki jest wystarczająco kompensowana przez inną usterkę. Tylko jeden taki przypadek zostanie omówiony w tym artykule (na przykład piła łańcuchowa Ural). Może ktoś się przyda.
Wydawać by się mogło, że jest to technika zasadniczo istniejąca i funkcjonująca w ramach związku przyczynowego (którego skutki funkcjonowania są z reguły naturalnymi konsekwencjami przyczyn, które były PRZED tymi wynikami - skutkami). To połączenie zostaje zerwane, być może, tylko przez przypadek, grę prawdopodobieństwa (no, lub, jak ktoś by powiedział, wola przypadku).
W przypadku awarii jednego z systemów w danym urządzeniu technicznym, tj. jest wadliwy, to (oczywiście) negatywnie wpływa na działanie tego urządzenia. Jeśli jednak ten system jest uszkodzony w DWÓCH lub więcej miejscach, albo w DWÓCH lub więcej odpowiadających im systemach jest uszkodzony, może się okazać, że urządzenie będzie działać dość sprawnie, stwarzając iluzję sprawności przez długi czas.
Oczywiście ten temat można by poświęcić pracy naukowej, np. rozprawie doktorskiej (nie wspominając o pracy magisterskiej, pracy dyplomowej), ale nie będziemy się tym tutaj zajmować. Ponadto naukowcy prowadzą badania w tym kierunku, publikowanych jest wiele artykułów i monografii. W związku z tym można by wymienić na przykład teorię systemów, teorię katastrof, teorię awarii i kilka innych dziedzin współczesnej nauki. Nasze zadanie tutaj jest zdecydowanie prostsze.
Przejdźmy do rzeczy – porozmawiajmy o jednym technicznym paradoksie, który tak naprawdę skłonił mnie do napisania tego artykułu.
Tak więc żyło - była piła łańcuchowa „Ural” (a teraz nadal żyje i żyje).Wygląd tej piły jest chyba znany każdemu, kto choć raz zaangażował się w poważne (nie wspominając o profesjonalnym) pozyskiwaniu drewna, w szczególności opałowego. Na zdjęciu jest pokazana z usuniętym gaźnikiem.
Nie będziemy rozmawiać o jej pierwotnej zdolności do wykonywania swojej pracy (do cięcia dużego drewna przez długi czas w dużych ilościach) - można znaleźć wiele stron w Internecie, gdzie wszystko to jest opisane dość jasno i szczegółowo. Z tego samego powodu nie będziemy tutaj rozmawiać o zaletach i wadach tej piły łańcuchowej, aby porozmawiać o tym, czy jest to „przestarzały wiek”, czy nie. Albowiem, powtarzamy, naszym obecnym celem nie jest tworzenie tekstu naukowego rozprawy, dyplomu lub innej pracy kwalifikacyjnej, artykułu.
Ta pilarka działała całkiem dobrze i niezawodnie, robiąc to, czego od niej chcą, przez około 10-12 lat. Potem zaczęły się przerwy: nie uruchamia się (w porządku, wymienili jednostkę zapłonową, przewód zapłonowy, tłok, uszczelki olejowe wału korbowego), potem gaśnie na biegu jałowym, potem zwoje są kapryśne (wymienili gaźnik). Naprawę wykonał specjalista, który kiedyś naprawił kilkanaście (jeśli nie sto) dokładnie tych samych pił łańcuchowych - byłego leśniczego. W rezultacie piła znalazła nowy oddech i dawną moc. A przy dobrze naostrzonym łańcuchu (niestety tak, na Uralu, a także na innych pilarkach łańcuchowych, łańcuch również musi być okresowo ostrzony, w przeciwnym razie źle będzie piłować kłody o dużej średnicy) bez wysiłku poradził sobie, na przykład, z dębem o średnicy 50 cm oraz z cięciem wzdłużnym; z nie wyschniętymi dolnymi partiami topoli o średnicy 1 m, składających się głównie z sęków, nieustannie dążących do zaciśnięcia łańcucha (kto TEGO piłował, zrozumie o czym mowa), nie mówiąc już o różnych brzozach, sosnach i inne klony tam.
Zajęło to jednak trochę czasu - i znowu awarie. Tym razem zabrakło mocy (uboga mieszanka) i piła zaczęła się zatrzymywać w nacięciu. No cóż, trochę wzbogacili mieszankę, potem kolejną… w rezultacie podczas piłowania zaczęła emitować tyle gazu, co prawdopodobnie wojskowy pojazd terenowy. Szczególnie dobrze było to obserwowane w spokojną słoneczną pogodę: po pracy przez 5-10 minut całą otaczającą przestrzeń wypełniał tak gęsty, ciężki, niebieskawy dym, którego nie sposób było rozproszyć, więc trzeba było pilnie ewakuować się stamtąd około 20-30 m. z prostego powodu pojawiły się oznaki uduszenia (a jednocześnie znowu utknął w rozcięciu pod zwiększonym obciążeniem). Cóż, z daleka wydawało się ludziom, że co jakiś czas wyzwalana była bomba dymna.
Z jednej strony mieszanka paliwowo-powietrzna jest bardzo bogata. Z drugiej strony do cylindra dostaje się mało paliwa, tj. mieszanka ... słaba. Zupełnie przypadkowo okazało się, że przy niewielkim ciśnieniu do zbiornika gazu (z ustami - z braku w tym momencie bardziej odpowiedniej pompy) obroty silnika ustabilizowały się i piła przez pewien czas pracowała w sposób zadowalający. Aż do kolejnych przerw i przystanków.
Więc co to jest? Usunęli gaźnik i zdemontowali go. Nie znaleziono żadnych usterek. Otwór, przez który doprowadzane jest podciśnienie ze skrzyni korbowej silnika (pokazany na zdjęciu żółtą strzałką), zapewniający pracę pompy paliwa, nie został zatkany.
Na wszelki wypadek wyczyściliśmy kanały gaźnika, a także ten otwór specjalną mieszanką (nawiasem mówiąc, nazywa się to „środkiem do czyszczenia gaźnika”, sprzedawanym w salonach samochodowych). Zmontowali piłę… i działała tak, jakby nic się nie stało. To prawda, przez stosunkowo krótki czas. Po krótkim czasie te same objawy powróciły.
Gaźnik został ponownie usunięty, a następnie głowicę cylindrów. Oczywiście to nie jest samochód, więc uszczelka (między głowicą cylindrów a skrzynią korbową) jest tam dość prosta (no, oczywiście nie z tektury ani gumy). I tak się okazało (widać to wyraźnie na zdjęciu).
Najwyraźniej specjalista, który dokonał naprawy, przez pomyłkę lub z innego powodu - o dziwo, źle zamontował tę uszczelkę. Jest praktycznie symetryczny. „Praktycznie”, bo w jednym miejscu od środka ma małe wycięcie. Tak więc to wycięcie powinno znajdować się naprzeciwko otworu w głowicy cylindrów - tej samej, przez którą skrzynia korbowa piły łańcuchowej komunikuje się z komorą wspomagającą gaźnika; przez ten otwór ciśnienie ze skrzyni korbowej dostaje się do gaźnika, zapewniając w ten sposób działanie pompy wspomagającej. W tej samej piły łańcuchowej ten otwór został zablokowany przez uszczelkę głowicy cylindrów, a wycięcie w nim znajdowało się w zupełnie innym miejscu - tam, gdzie w ogóle nie jest potrzebne (pokazano to na zdjęciu).
Ogólnie rzecz biorąc, gaźnik do piły łańcuchowej Ural jest zdecydowanie „rzeczą samą w sobie”. Charakterystyczne jest to, że producent nie ujawnia nawet wartości swoich parametrów tuningowych, powołując się na to, że w przeciwnym wypadku, jak mówią, wszyscy zaczną robić takie gaźniki (tak, zgadza się - bo próby pisania pismo do ZiD w celu wyjaśnienia sytuacji było wielokrotnie pisane).
Różni się od gaźnika tej samej piły łańcuchowej Drużba. W rzeczywistości w tym ostatnim benzyna płynie grawitacyjnie do gaźnika. Natomiast w pile łańcuchowej Ural jest on pompowany siłą. Może płynąć grawitacyjnie tylko po naciśnięciu przycisku wzbogacania gaźnika. Ta właściwość gaźnika Ural pozwala mu przygotowywać i dostarczać mieszankę paliwowo-powietrzną, znajdując się w prawie dowolnej pozycji przestrzennej (w szczególności nie tylko w pozycji roboczej - pionowej, ale także nachylonej pod kątem 90 ° - najważniejsze jest to, że paliwo znajduje się na początku przewodu doprowadzającego paliwo w zbiorniku gazu ). Nawiasem mówiąc, wielokrotnie potwierdzała to praktyka: kiedy spadła na bok, piła nie zatrzymała się, ale nadal działała). W przypadku „Przyjaźni” najwyraźniej to nie zadziała: szybko wyginie. Podobnie pilarka wyposażona w gaźnik pływakowy utknie.
Wskazana właściwość gaźnika Ural wzbudziła, nawiasem mówiąc, zainteresowanie nią. Wielu rzemieślników zaczęło dostosowywać silnik tej piły łańcuchowej do ciągników jednoosiowych, a także innego podobnego sprzętu; zdarzają się przypadki instalowania go na motorowerach.
Jest jednak w tym gaźniku jedno ALE. Są to prymitywne zawory wlotowe i ssące, które w rzeczywistości są tylko małymi językami utworzonymi przez nacięcia w jednej z uszczelek (pokazane na rysunku czerwonymi strzałkami).
O co chodzi? Jak benzyna dostała się do gaźnika? Najwyraźniej w zasadzie tylko grawitacją. Poza tym, być może z powodu nieszczelności w uszczelce głowicy cylindrów, nadal jakoś przenoszono przez nią niewielkie ciśnienie do komory doładowania gaźnika i układu pompy paliwa, ale działało.
Jak paliwo mogło płynąć grawitacyjnie? Z powodu nieszczelności zaworów ssących i ssących gaźnika.
Następnie (po kilku latach) zawory ssące i ssące (odpowiednie języczki uszczelek gaźnika) stały się szczelne w wyniku ciaśniejszego dopasowania do otworów i w dużej mierze wyeliminowano możliwość dostarczania paliwa grawitacyjnie. W uszczelce głowicy cylindrów wystąpił tylko wyciek w miejscu, w którym znajduje się otwór do dostarczania ciśnienia ze skrzyni korbowej do wnęki pompy wspomagającej gaźnika; w tym samym czasie pompa pracowała nieefektywnie, pompując za mało paliwa, co wystarczało tylko na jałowy bieg piły.Dlatego pilarka Ural zaczęła pracować z przerwami, brakowało paliwa, mieszanka stała się słaba podczas pracy przy pełnym obciążeniu.
Co „przywróciło jej życie” podczas demontażu i mycia gaźnika? Faktem jest, że po pierwszym demontażu gaźnika (po naprawie przez specjalistę) i umyciu środkiem do czyszczenia gaźnika, ten ostatni najwyraźniej miał wpływ na uszczelkę. W końcu jest wykonany z gumy. Guma jest odporna na olej, benzynę; ale substancje zawarte w płynie zwanym „środkiem do czyszczenia gaźnika”, takie jak ksylen (lub podobne), są naturalnie zdolne do jego uszkodzenia. Gdy czyścik uderzał w języczki (zawory wlotowe i ssące), te ostatnie miękły, wyginały się i otwierały drogę dla wypływu mieszanki paliwowej ze zbiornika gazu, którą mógł pomieścić tylko zawór paliwowy gaźnika (w dobrym stanie, otwiera się tylko wtedy, gdy w komorze paliwowej regulatora gaźnika pojawi się podciśnienie, przenoszone z przestrzeni przepustnicy, tj. ze skrzyni korbowej silnika). Podobno zawór paliwa też był lekko uszkodzony tj. lekko wyciekła benzyna.
To właśnie dało (jak opisano powyżej - tymczasowe) zdolność piły łańcuchowej do pracy po umyciu gaźnika. Jednak później guma wróciła do swoich dawnych właściwości, zawory wróciły do swoich poprzednich pozycji, a dopływ paliwa pogorszył się. A paliwo już nie wystarczało nawet do piłowania z małą mocą, nie mówiąc już o dużej.
Ponieważ nowej uszczelki głowicy cylindrów nie było pod ręką, w starej bez wyjmowania jej z głowicy wykonano otwór o wymaganej średnicy (jak pokazano na zdjęciu czerwoną strzałką), po czym kanał komunikacyjny skrzyni korbowej z gaźnik stał się wolny. Dodatkowo otwór widoczny na zdjęciu z żółtą strzałką został całkowicie wyczyszczony.
W rezultacie wydajność piły łańcuchowej Ural została w pełni przywrócona. I możesz oczywiście natychmiast pobiec do sklepu po nową profesjonalną importowaną piłę łańcuchową (koszt to co najmniej 2000 USD). Faktem jest, że piły łańcuchowe Ural produkowane w czasach współczesnych są montowane, o ile nam wiadomo. w Chinach. Oczywiście mają niski koszt w porównaniu z wcześniej produkowanymi pilarkami Ural. Ale nie zalecamy kupowania ich do piłowania drewna (chociaż całkiem możliwe jest kupienie takiej piły łańcuchowej jako eksponatu do domowego muzeum lub garażu). Cóż, to nasza opinia.
Oto taki pozornie paradoks: awaria uszczelki gaźnika + nieprawidłowy montaż uszczelki głowicy cylindrów - a piła łańcuchowa Ural działała (po naprawie złej jakości), jakby nic się nie stało, przypominając sprawną. Nawiasem mówiąc, podobne zjawiska zdarzają się ludziom, w szczególności w związkach. Na przykład, gdy używane jest białe kłamstwo.
| Wideo (kliknij, aby odtworzyć). |
To prawda, zarówno dla technologii, jak i dla ludzi, taki paradoks jest ZAWSZE zjawiskiem przejściowym. Z drugiej strony życie ludzkie, a także życie dowolnego obiektu technicznego (na przykład piły łańcuchowej Ural) jest również fenomenem. tymczasowy. Inna sprawa, że istnienie na dwóch plusach jest i tak lepsze niż na dwóch minusach. Jakoś bardziej niezawodny i mniej problemów. Chociaż. przekształcenie minusów w plusy to również problem, nad którym trzeba popracować. Innym razem nie jest to takie proste. Rozwiązanie, które bywa czasem nawet trudniejsze niż zastosowanie wskazanego „paradoksu dwóch minusów”, czyli żyj zgodnie z zasadą „tak jak jest”. Wtedy często - jasna świadomość zalet (dotyczy to psychologii: oznacza to postrzeganie życia takim, jakie jest) często powoduje napięcie; życie w minusach (czyli w urojeniach) jest dla kogoś łatwiejsze niż dotarcie do sedna prawdy, a następnie przyjęcie jej, tej prawdy, całym sercem i duszą. Dlatego, nawiasem mówiąc, optymizm jest tak powszechny w społeczeństwach.W ten sam sposób łatwiej komuś jeździć powiedzmy niesprawnym autem (jeżeli odpala tylko czasami albo nie odpala wcale, albo nie jedzie tam gdzie byś chciał - w wyniku nieprawidłowego ustawienia kąty przednich kół) niż podjąć i skorygować sytuację.












