Naprawa helikoptera radiowego DIY

W szczegółach: naprawa helikopterów radiowych od prawdziwego mistrza dla strony my.housecope.com.

Znajomy niedawno przywiózł do naprawy helikopter sterowany radiowo. Problem polegał na tym, że po włączeniu przełącznika helikopter się nie włączał. Po krótkiej inspekcji okazało się, że problem tkwi w akumulatorze.

Ale ku mojemu zdziwieniu bateria została schowana pod obudową – w takich urządzeniach zwykle mocowana jest od spodu.
Helikopter według znajomego został zakupiony 3 lata temu za 300 dolarów i działał idealnie. Ale kilka miesięcy temu panel sterowania zaginął, od tego czasu helikopter się nie włączył. Sam pilot został ponownie znaleziony, a helikopter stał się bezużyteczny.

Takie urządzenie zasilane jest wbudowanym akumulatorem litowo-jonowym - tylko jeden bank o napięciu 3,7 wolta. Pojemność baterii wynosi 1500 mA. Moje podejrzenia okazały się daremne - bateria jest całkowicie niesprawna. Proces ładowania nie poszedł, wygląda na to, że akumulator w ogóle nie jest podłączony do ładowania. Nawet po 6 godzinach ładowania akumulator nadal ma zerowe napięcie. Po kilku próbach odzyskania stało się jasne, że baterii nie można odzyskać. Całkowicie nowy akumulator z telefonu komórkowego SAMSUNG (modelu nie pamiętam) o pojemności 1100 mAh, który został naładowany, a następnie zainstalowany w helikopterze.

Po kilku próbach helikopter został z powodzeniem podniesiony w powietrze. Ciekawostką jest to, że pobór prądu tej bestii podczas lotu wynosi aż 2 Ampery - a więc akumulator nagrzewa się podczas pracy. Po wymianie baterii równowaga została zachwiana i śmigłowiec leciał nierówno, ale później tę ościeżnicę skorygowano za pomocą niewielkich obciążników, które zamontowano z przodu śmigłowca. Brak równowagi spowodowany był tym, że stara bateria była dwa razy cięższa od nowej.

Wideo (kliknij, aby odtworzyć).

Same śmigła wykonane są z odpornego na uderzenia tworzywa sztucznego, dzięki czemu nie pękają nawet przy mocnych upadkach. Rama wykonana jest z lekkiego i wytrzymałego tytanu, waga bez baterii to tylko 300 gramów.
W przypadku wirnika sterującego (na ogonie) zainstalowano silnik o małej mocy bez przekładni, w przypadku głównych śmigieł (obrót przeciwnie) zastosowano dwa szybkie silniki lotnicze. Koła zębate są wykonane z metalu, co zapewnia ich długą żywotność.
Opakowanie zawiera specjalną ładowarkę, która dostarcza prąd do 700mA, co pozwala naładować całkowicie rozładowany akumulator w dwie godziny.

Śmigłowcem można sterować w promieniu 300 metrów, do lądowania służy osobny tryb wyłączający dolne śmigło i zmniejszający prędkość górnego, dzięki czemu następuje płynne lądowanie.
Śmigłowiec sterowany jest małym śmigłem umieszczonym na ogonie.

Ten helikopter jest interesujący, ponieważ może poruszać się do przodu i do tyłu, a także może wykonywać ostre zakręty w lewo i prawo. Stało się to możliwe dzięki temu, że śruby główne mogą odchylać się od głównej osi obrotu za pomocą odpowiedniego polecenia z panelu sterowania.
Mózg jest odbiornikiem z wbudowanym żyroskopem. Dostępna jest również funkcja regulacji wysokości, która pozwala helikopterowi unosić się w powietrzu bez żadnych poleceń. Krótko mówiąc, jeśli pilot wypadnie z rąk operatora, wbudowany żyroskop automatycznie wyreguluje śmigła, zrównoważy masę i helikopter zawiśnie w powietrzu aż do rozładowania akumulatora. Gdy bateria zostanie rozładowana, śmigłowiec będzie się gładko schodzić.
To właśnie dzięki określonym funkcjom śmigłowiec jest tak drogi, że przyjemnie się nim bawić - jak trafisz na taki helikopter, to nie szczędź pieniędzy, to jeszcze zdąży dać Ci dużo przyjemności i emocje.

Teraz w sprzedaży widzimy ogromną różnorodność zasilanych bateryjnie, sterowanych radiowo helikopterów. Różne rozmiary, od małych 15 cm długości do stosunkowo dużych, osiągając 60-80 cm długości, z klasycznymi i współosiowymi schematami wykonania. Ale tak czy inaczej, aby wzbić się w powietrze i wykonać lot, musisz mieć elektrownię. Tak więc, jako elektrownia, wszystkie te modele helikopterów zawierają silniki elektryczne. Zasadniczo modele są wykonane z dwoma lub trzema silnikami. Z reguły jeden z nich stoi w części ogonowej i napędza śrubę sterową stępki. To najmniejszy silnik helikoptera. Przy klasycznej konstrukcji (jeden wirnik) oś tego silnika znajduje się poziomo, a przy współosiowym (dwa główne wirniki) oś jest pionowa, chociaż występują w tej konstrukcji odchylenia.

Jak irytujące może być, gdy twoja ulubiona zabawka się psuje i przestaje się podobać. Jedną z najczęstszych awarii, w której jedno ze śmigieł śmigłowca nie obraca się, jest awaria silnika elektrycznego, który wprawia to śmigło w ruch obrotowy. W tym artykule opowiem Ci, jak w łatwy sposób naprawić silnik elektryczny i odesłać znajomego w powietrze.

Główne awarie takich silników to pęknięcie lub przepalenie uzwojenia wirnika (zwory) oraz awaria zespołu szczotek znajdującego się na pokrywie obudowy. W pierwszym przypadku, jeśli kotwica pęknie, nie możemy nic zrobić, ponieważ przewijanie tak maleńkiej szpuli nie zadziała bez specjalnego sprzętu. Ale jeśli szczotki zostaną spalone i zniszczone, można przeprowadzić resuscytację, po której silnik ożyje i, co najważniejsze, będzie można go konserwować.

Tak więc mój ogonek przestał się obracać na gramofonie Syma F3. Co więcej, jeśli pomożesz mu skręcić, może zacząć i popracować przez chwilę lub zatrzymać się w tym miejscu. Z powodu braku mocy na wale jego praca stała się nieefektywna. Wniosek jest tylko jeden: wymiana lub naprawa. Znalezienie części zamiennych teraz w zasadzie nie stanowi problemu. Internet o pomoc, zamówiony i odebrany miesiąc później. Ale i tak postanowiłem spróbować go naprawić. Helikopter należy do klasy małej, więc wielkość samego silnika jest już przerażająca.

Zaczynamy od wyjęcia silnika z helikoptera. Każdy model ma swoje własne metody montażu, dlatego aby niczego nie zepsuć, dokładnie zastanów się, jak działa uchwyt i dopiero po tym przystąp do demontażu. Jeśli masz 100% pewności co do jego wadliwego działania, wówczas przewody zasilające można odgryźć na samej pokrywie obudowy, dzięki czemu zapas kończy się dłużej. Ostrza można wyjąć zarówno przed, jak i po demontażu. Gdy masz w dłoniach malutki silnik o długości 15 mm i średnicy 5 mm, zaczyna się zabawa.

Pytanie brzmi, jak zdemontować ten cud chińskiej technologii. W większości przypadków korpus jest monolitycznie wytłoczony plastikową osłoną z tyłu, z której wychodzą przewody zasilające (którą już zdążyliśmy odgryźć). Ta osłona jest mocowana do korpusu za pomocą toczonych pinezek w czterech punktach. Wszystkie moje próby zgięcia tych uchwytów zakończyły się niepowodzeniem, ponieważ metal okazał się dość elastyczny i postanowiłem otworzyć to miejsce w dowolny sposób, mówiąc sobie: „I tak nie ma odwrotu”. Po kilku ruchach skalpelem wieczko nadal się otwierało, a raczej odpadało.Zgodnie z przewidywaniami do wieczka przyczepiono metalowe szczotki, które całkowicie się zużyły i pokruszyły podczas pracy. Miałem szczęście, że odłamki szczotek, które odpadły wewnątrz korpusu, nie uszkodziły uzwojenia twornika.

Na zdjęciach silnik już zdemontowany. Magnes stojana w chińskich silnikach nie znajduje się nad wirnikiem, jak w tradycyjnych wersjach, ale wewnątrz wirnika, tj. uzwojenie obraca się nad magnesem stojana. Osiąga to tak mały rozmiar.

UWAGA! Po zdjęciu tylnej pokrywy w żadnym wypadku nie spiesz się, aby wyjąć kotwicę z obudowy! Natychmiast uszkodzisz uzwojenie na tych zakrętach, które trzymały okładkę. Musisz ostrożnie zgiąć je równo z ciałem. Robię to zwykłymi małymi obcinaczami bocznymi. Po prostu nie zginaj obudowy, nie będzie możliwe wyrównanie jej z powrotem.

Po tych prostych czynnościach można bez wysiłku ostrożnie wyjąć kotwę i przedmuchać sprężonym powietrzem lub przetworzyć miękkim pędzlem np. do malowania. Wewnątrz obudowy nie powinno być żadnych obcych zanieczyszczeń, dlatego dokładnie sprawdzamy i przedmuchujemy. Po oczyszczeniu z resztek szczotek włożyć, OSTROŻNIE , włożyć wirnik do stojana, czyli kotwę w obudowę i odłożyć częściowo zdemontowany silnik na bok.

Teraz musimy zrobić nową osłonę i zamontować na niej szczotki kolektora. Aby to zrobić, potrzebujemy folii z włókna szklanego, a z narzędzi ostrego noża lub skalpela medycznego, igły, linijki, wiertła 0,4 - 0,5 mm, mikrowiertła, w które można włożyć to wiertło, lutownicy , pęsety, płaski pilnik i superglue. Jeśli wskazana jest lutownica, to naturalnie lut i topnik, tj. kalafonia.

Profil przyszłej okładki pokazano na rysunku, wymiary w mm. W przypadku innych silników wymiary również będą inne, ale znaczenie pozostanie takie samo. Naszym zadaniem jest wykonanie dwóch kółek o różnych średnicach, następnie sklejenie ich ze sobą, wywiercenie dwóch otworów, wlutowanie w te otwory pędzli i na końcu montaż silnika.

Więc zacznijmy. Bierzemy mały kawałek włókna szklanego (jego grubość zwykle mieści się w zakresie od 1 do 1,7 mm) i dzielimy go mniej więcej na pół skalpelem. Łatwo się rozwarstwia, ale należy bardzo uważać, aby nie zranić rąk.

Zdjęcie złuszczającego tekstuolitu.

Następnie rysujemy na jednej i drugiej części koła o średnicy równej średnicy silnika lub nieco większej. Użyłem do tego celu linijki oficerskiej, która ma takie wzory otworów.

Można użyć dowolnego szablonu z odpowiednim okręgiem. Lepiej rysować igłą, pozostawi niezatarty ślad. Za pomocą nożyczek, z niewielkim marginesem, wycinamy powstałe półfabrykaty i zaczynamy je przetwarzać płaskim pilnikiem do pożądanej średnicy. Obrabiany przedmiot, który bez folii miedzianej powinien mieć nieco mniejszą średnicę niż ten z folią i powinien bez trudu wejść do obudowy silnika, ale nie wypadać swobodnie. Ta z folią powinna mieć nieco większą średnicę i leżeć na krawędziach etui. Kiedy przykleimy te dwie łatki, powinno się okazać, że jest to coś w rodzaju czapki.

Jeśli wszystko jest obrobione i wyregulowane zgodnie z zaleceniami, można te łatki skleić superklejem i po wyschnięciu sprawdzić, jak gotowa, nowa okładka wygląda na swoim nowym miejscu.

Teraz można wywiercić dwa diametralnie przeciwległe otwory i zrobić szczelinę od strony folii, tak aby uzyskać dwa pola stykowe, do których następnie przylutowuje się przewody.

Folię można przeciąć ostrym nożem lub śrubokrętem, ale ja używam złamanego ostrza do metalu. To dobry nóż.

Nasza pokrywa obudowy jest gotowa do cynowania padów i lutowania improwizowanych pędzli.

Szczególną uwagę należy zwrócić na produkcję szczotek kolekcjonerskich. Przy wyborze materiału należy wziąć pod uwagę elastyczność metalu i jego twardość. Z praktyki mogę powiedzieć, że pędzle musiałem wykonać ze zwykłego drutu miedzianego (dwa lub trzy żyły oczyszczonego drutu montażowego), z jednorazowej żyletki, z cienkiej stalowej sprężynki. Drut miedziany jest doskonałym materiałem, ma dobry kontakt z lamelami kolektora, ale nie sprężynuje dobrze i przestaje dotykać kolektora po zużyciu. Ostrze brzytwy jest bardziej odpowiednie do dużych silników i wymaga obróbki krawędzi za pomocą narzędzia ściernego. W przeciwnym razie, ze względu na twardość metalu, zużycie kolektora będzie intensywniejsze niż szczotek, a to jest nie do naprawienia, przynajmniej w przypadku maleńkich silników.Najlepszy wynik pokazała luźna sprężyna od jednorazowej zapalniczki, ale tutaj pojawia się trudność w jej cynowaniu. Nie można cynować zwykłą kalafonią, potrzebny jest topnik kwasowy. Nawiasem mówiąc, ostrze jest również cynowane kwaśnymi topnikami.

Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, która pojawia się przy wyborze materiału. Twarde materiały, z których wykonane są sprężyny, w tym ostrze maszyny, są ferromagnetyczne, dlatego ich cząstki zostaną namagnesowane na magnes stojana i w przypadku ich nagromadzenia mogą uszkodzić uzwojenie wirnika. Dlatego przy każdej wymianie szczotek ostrożnie przedmuchaj korpus sprężonym powietrzem lub użyj miedzi, mosiądzu. Być może ktoś inny ma przemyślenia na temat wyboru materiału na szczotki komutatorowe, proszę podziel się w komentarzach.

Cóż, jeśli zdecydowałeś się na materiał, możesz zacząć nadawać pożądany kształt przyszłym pędzlom kontaktowym. Co więcej, trudno będzie wyjaśnić słowami, co i gdzie zginać, więc przyjrzyj się uważnie zdjęciom, a zrozumiesz, jak to się robi. W tym przypadku szczotki są wykonane z jednorazowej żyletki.

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Gotowe szczotki wkłada się w wywiercone otwory i starannie lutuje. Dostaliśmy okładkę - szczotkotrzymacz. Teraz w końcu dostosowujemy odstęp między szczotkami, zginając. Powinien być o połowę mniejszy od kolektora twornika. Jeśli materiał jest zbyt elastyczny, można zwiększyć szczelinę, osłabiając w ten sposób siłę docisku szczotek do kolektora i odwrotnie.

Pozostaje ostatnia część. Wysuwamy kotwę z obudowy silnika tak, aby kolektor był widoczny i wkładamy ją w szczelinę między szczotkami. Następnie ostrożnie zanurzamy tę konstrukcję w obudowie i jednocześnie upewniamy się, że kolektor twornika pozostaje w szczelinie między szczotkami.

Prawie wszystko jest gotowe. Pozostaje skleić klejem okrągłe złącze między naszą nową pokrywą a obudową. W tej części nie ma dużego obciążenia, więc nie należy szczelnie wypełniać wszystkiego klejem. Wtedy trudniej będzie go wybrać, jeśli będziesz musiał ponownie poeksperymentować. Polecam używać kleju moment classic, jest bardziej elastyczny niż super klej i ma dobrą przyczepność do metalu. Super klej-żel wykazał dobre wyniki sklejania, ale przy następnej wymianie szczotek trudniej będzie „oderwać” osłonę od korpusu.

Nasz silnik jest gotowy. Jeśli istnieje zasilanie zewnętrzne, możesz sprawdzić jego działanie przed instalacją. Jeśli nie jest to możliwe, zainstaluj silnik na śmigłowcu w odwrotnej kolejności niż wyjmowanie. Przylutuj odcięte przewody do podkładek. Jeśli są krótkie, dodaj długość innym drutem. TO JEST NIC NIE WARTE że lutowanie do padów musi być wykonane w krótkim czasie i za pomocą przedmiotu odprowadzającego ciepło, w przeciwnym razie ogólne lutowanie może być zbyt ciepłe i szczotki będą się poruszać. Wszystko gotowe, możesz przetestować. Po włączeniu silnik może obracać się w złym kierunku - rozwiązuje się to lutując bieguny, czyli tzw. Zamień obecne przewody.

Powodzenia wszystkim! Jeśli masz jakieś pytania, uwagi lub sugestie dotyczące pisania artykułu, napisz w komentarzach lub w osobistej wiadomości.

Kupiłeś zabawkowy helikopter sterowany radiowo z żyroskopem GYRO (GYRO) - ale nie lata, nie porusza się, nawet nie mruga światłami, generalnie całym swoim wyglądem wykazuje zupełną niechęć do pracy i przynoszenia radość tobie i twoim dzieciom. Tak, spójrzmy prawdzie w oczy, to rzadkość, ale się zdarza. Nie trzeba się rozpaczać, nawet nowo narodzone dziecko trzeba delikatnie klepać po tyłku, aby uzyskać od niego radosny płacz. Pomóżmy naszemu zabawkowemu helikopterowi doświadczyć uroku lotu. Dajmy mu klapsa w tyłek (żartuję).

Tabela zawiera typowe sytuacje, w których zabawkowy helikopter sterowany radiowo początkowo nie działał „jak trup”, a potem zaczął działać.

wykonać synchronizację (dokowanie) panelu sterowania i śmigłowca według następującego schematu:

Mamy nadzieję, że nasze rekomendacje pomogą Twojemu sterowanemu radiowo helikopterowi wzbić się w przestworza i zachwyci Cię jego kontrolowanym lotem.Niestety śmigłowiec sterowany radiowo, podobnie jak inne zabawki, dość często wstrzymuje swoje loty z powodu różnych awarii, z których główną jest wyczerpanie się baterii (a wymiana baterii w zabawkowych helikopterach nie jest zadaniem dla początkującego radiomontera ) oraz skumulowane uszkodzenia mechaniczne spowodowane upadkami.
Helikoptery sterowane radiowo są delikatną zabawką, nie są „dziedziczone” ze starszego dziecka na młodsze. Po pewnym czasie gry musisz podjąć decyzję o zakupie nowego zabawkowego helikoptera sterowanego radiowo (być może bardziej zaawansowanego i funkcjonalnego) lub zupełnie innej zabawki.

Jeśli podejmiesz taką decyzję, sklep internetowy Modern Toys chętnie udzieli

dla całej gamy zabawek. Kod kuponu rabatowego - Helikopter

Wpisz kod kuponu podczas składania zamówienia, a jego wartość zostanie przeliczona z uwzględnieniem rabatu.

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Posiadam SPL 107 z kontrolą IR. Tylny wirnik przestał się obracać. Czy da się to jakoś wyleczyć?

Mumryk odpowiedział:
18 marca 2013 - 0:57

Wezwij silnik. Jest bardzo oszczędny i już po kontakcie z testerem powinien się lekko kręcić. Jeśli się kręci, oznacza to, że przepalił się tranzystor mocy na płytce. To raczej miniaturowe lutowanie, nie wiem czy da się je wymienić. Jeśli się nie obraca, sam silnik jest martwy. W nim najbardziej zużytym miejscem są pędzle. Wykonane są z cienkiej cyny, stale doświadczają tarcia i iskier, więc najprawdopodobniej powinny się wypalić. Udało mi się samemu wykonać te pędzle, ale to praca jubilerska. Możesz to zrobić, jeśli masz dobry wzrok, wytrwałość i zadbane dłonie.

Nawiasem mówiąc, autor Czy możesz mi powiedzieć, czy można gdzieś kupić taką baterię, gdy ta się starzeje?

Dzień dobry. Mam model helikoptera Phoenix (nie znam dokładnej nazwy), tak jak na zdjęciu:
Chodzi o to, że górne śmigło nie obraca się w moim helikopterze. Próbowałem go wykręcić - okazało się, że odpowiedzialna za to zębatka (no, która jest poniżej) kręci się, ale wolniej niż zębatka z dolnej śruby. Zdemontowałem helikopter, na jego mikroukładzie świeci się czerwona lampka: https://my.housecope.com/wp-content/uploads/ext/1855/s9Coj0l.jpg, https://my.housecope.com/wp- content/uploads/ ext/1855/5QzErLx.jpg. Nie wiem, czy to coś znaczy, czy nie. Proszę, powiedz mi co robić!

Mumryk odpowiedział:
18 lipca 2013 - 20:20

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

„Nic nie trwa wiecznie pod księżycem”, jak pisał w swoich wierszach N. M. Karamzin, a tym bardziej zdalnie sterowane modele helikopterów. Wszyscy miłośnicy latania prędzej czy później stają przed koniecznością naprawy. W tym artykule postaramy się podać kilka wskazówek dotyczących naprawy i diagnozowania śmigłowca sterowanego radiowo (dalej zwanego śmigłowcem) firmy SYMA S107 i podobnych. Ogólnie porozmawiamy o naprawie trzykanałowego współosiowego helikoptera sterowanego radiowo.

Na co w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, jeśli helikopter nie startuje?

Nie spieszmy się i zobaczmy, czy wszystko jest zrobione zgodnie z instrukcją, czyli:

  1. Pilot jest włączony, a wskaźnik zasilania jest włączony. Przy okazji, czasami podczas używania baterii alkalicznych o małej mocy może się świecić wskaźnik zasilania, ale nie ma wystarczającej mocy, aby sygnał był pewny i wystarczający. Zalecamy używanie baterii oznaczonych jako Alkaliczne.
  2. Akumulator (akumulator) jest naładowany, kontrolka zasilania w helikopterze miga.
  3. Brak bezpośredniego, jasnego źródła światła (mocna lampa oświetleniowa lub jasne światło słoneczne)

Jeśli wszystko jest w porządku i nie pojawiły się „znaki życia”, to będziesz musiał dostać Wkrętak krzyżakowy 2,0x 55mm oraz lutownica z cienką końcówką.

Tak więc helikopter się włącza, ale górne (dolne) łopaty obracają się z mniejszą prędkością niż dolne (górne) lub wcale się nie obracają.

Ta usterka wskazuje na wadliwy system napędowy.

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Przede wszystkim sprawdźmy pinyon na silnikach (małe koło zębate na wale silnika).
Warto również sprawdzić stan samego zębnika, ponieważ w niektórych przypadkach zęby kół zębatych są zużyte i konieczna jest ich wymiana.
Zdiagnozowanie śmigłowca pod kątem sprawności silnika jest dość proste, wystarczy dodać gaz i sprawdzić, czy łopatki górnego i dolnego wirnika obracają się z tą samą prędkością. Patrzymy, który silnik odpowiada za napęd tego układu, którego łopatki obracają się z mniejszą prędkością (lub wcale się nie obracają) i zmieniamy silnik. Aby to zrobić, prawda będzie musiała rozebrać helikopter.

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Jeśli górna i dolna łopata wirnika obracają się z tą samą prędkością, ale helikopter nie startuje, przyczyną może być akumulator. Średnio wbudowany akumulator Li-Po wytrzymuje 80-100 cykli ładowania/rozładowania, a wraz z upływem czasu zasób maleje. W celu wymiany zalecam rozebranie helikoptera zgodnie z powyższą instrukcją.

UWAGA! Uważaj na zwarcie + (czerwony przewód) do - (czarny przewód) lub + do masy (powiedzmy korpus helikoptera)

Nie spiesz się do sklepu po nową baterię. Faktem jest, że podczas długotrwałego przechowywania w stanie rozładowanym lub po całkowitym rozładowaniu (na przykład zapomnieli wyłączyć helikopter i zostawili go na długi czas), moc ładowarki, czy to pilot zdalnego sterowania lub adapter USB, nie wystarczy do uruchomienia. W takim przypadku możesz spróbować przywrócić baterię, przykładając zwiększone napięcie do odpowiednich styków ze źródła prądu stałego, około 4 V-4,1 V

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Odczekaj 30 sekund i naładuj baterię standardową ładowarką.

Jeśli helikopter się włącza, łopaty obracają się z wymaganą prędkością, ale podczas startu helikopter ślizga się w bok lub zatacza koło.

W takim przypadku należy zwrócić uwagę na górną część układu współosiowego helikoptera, gdyż często podczas uderzeń i upadków dochodzi do uszkodzeń mechanicznych, które są przyczyną takiego zachowania.
Odkręcamy 2 śruby i po prostu dokręcamy całą górę jako całość.

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Zwróć uwagę na zworki, które są potrzebne do przenoszenia momentu obrotowego z górnego wału wirnika na platformę uchwytu ostrza. Jeśli choć jeden z nich zostanie uszkodzony, helikopter będzie kręcił się na boki. Różne typy śmigłowców wykorzystują różne wersje tej jednostki, ale rozważymy opcję renowacji naszego modelu.

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Do tego potrzebna jest miniwiertarka z cienkim wiertłem (0,2 - 0,5 mm) lub cienką igłą, śrubokręt krzyżakowy 2,0x 55mm, ostrze (bryletka) i przecinaki do drutu.

  1. Odetnij resztę swetrów, usuń nadmiar.
    Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam
  2. Za pomocą wiertła wykonujemy otwór przelotowy. Zdecydowanie polecam zacząć od „przyszpilenia” (zaznaczenia) środka dołka. Jeśli nie ma miniwiertarki, możesz zrobić otwór za pomocą gorącej stalowej igły.
    Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam
  3. Odkręcamy 2 śruby z Twojego helikoptera, najlepiej z tych miejsc, w których nie pełnią one specjalnej funkcji użytkowej. Wkręcamy śruby o kilka obrotów, część wychodząca powinna być w przybliżeniu równa długości zworek.
    Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam
  4. Odgryzamy nakrętki za pomocą przecinaków do drutu.
    Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam
  5. Złóż w odwrotnej kolejności. Ciesz się rezultatem

Powodzenia wszystkim w naprawie waszych helikopterów i dziękuję za uwagę.

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Jest to płatna recenzja helikoptera sterowanego na podczerwień, który już znudził się wszystkim. Dlaczego płacisz? Sam helikopter został udostępniony przez serwis uprzejmie i całkowicie bezpłatnie w zamian za opinię na jego temat. Co dokładnie teraz robię 🙂

Bardzo się cieszę, że w dzieciństwie nie miałem sterowanych radiowo modeli helikopterów, łodzi, samochodów, w przeciwnym razie najprawdopodobniej nie zostałbym inżynierem. I tak jedyna zabawka w postaci zepsutej kolei sprawiła, że ​​uparcie studiowałem literaturę specjalną, jak: „Młody Technik”, „Modelarz”, „Lefty”, „Radio” i tym podobne (kto pamięta te niezapomniane dni, kiedy cały miesiąc czekasz na pismo „Młody Technik” i oto nadchodzi, łapiesz go, biegniesz na strych i tam chciwie czytasz, zaczynając od końca, gdzie jest następny obwód radiowy – on mnie zrozumie).Po takiej burzy mózgów różnego rodzaju rakiety na wodę, czteropiętrowe latawce, sznurkowe modele myśliwców na gumy, samochody z pustej szpuli nici, krążek wycięty ze świecy stearynowej, zapałki i gumki do włosów oraz diabeł wie, jakie inne nieznane agregaty. Dlatego składam kondolencje współczesnym nastolatkom, którzy mają Internet i WoW. Najprawdopodobniej inteligentny inżynier nie będzie z tobą pracował 🙂

Dobra, nie będę mówić o smutnych rzeczach. Pewnego pięknego poranka nieznany chiński towarzysz (oby chiński bóg SAO przedłużył jego dni na ziemi 🙂) ze strony zaproponował przetestowanie niedrogich rzeczy za darmo zamiast recenzji na ich temat. Ktokolwiek czytał książkę Wsiewołoda Nestaiko „Niezwykłe przygody Robinsona Kukuruzo” z pewnością pamięta, że ​​wszystkie rzeczy dzielą się na trzy typy – rzecz, rzecz i rzecz. Kto nie czytał - pilnie popraw zagubionych. Dlatego moje jasne spojrzenie na tester i rozpruwacz wnętrzności natychmiast osiadło na sterowanym modelu helikoptera. Zamiast tego nieznany pan zażądał napisania recenzji na ten temat (stiuk, czyli wtedy nie wiedziałem, że tym razem go odkręcę, ale taka chęć już się szykowała). Na co oczywiście od razu się zgodziłem.

Jak długo, jak krótko, ale przesyłka była już na mojej poczcie. Takie duże pudło, na początku myślałem, że wysłano niewłaściwy helikopter. Kiedy to wydrukowałem, uspokoiłem się:

Zestaw: sam helikopter przykręcony do siedziska dwoma przewodami, pilot zdalnego sterowania, zapasowy śmigło ogonowe oraz przewód ładujący zakończony złączem USB. W zestawie nie było ładowarek.
Pilot zasilany jest 6 bateriami AA, z braku tych włożyłem tyle samo baterii 1,2 Volt. Nakręcony z pół obrotu. Sterowanie odbywa się na podczerwień (według starego przyzwyczajenia napisałem „sterowanie radiowe”, nadal nie przyzwyczajam się do tego, że telemetria nie mierzy wielkości telewizora :)).

Śmigłowiec. Na pokładzie znajduje się akumulator LI-ION 150 mA, który pozwala latać w powietrzu jak prawdziwy przez około 7-8 minut. Potem nie może już latać, ale wesoło obraca śmigło do wyczerpania, stojąc na podłodze. Wraz z helikopterem dostarczanych jest również 5 diod LED - jedna biała z przodu, która prawdopodobnie pełni rolę potężnej latarni do oświetlania z powietrza handlarzy narkotyków uciekających po ziemi przed jakimkolwiek amerykańskim filmem. Pozostałe 4 dwukolory - czerwony i niebieski - są równo podzielone na pół i znajdują się po obu stronach helikoptera. Odgrywają rolę moralnego tłumienia wroga, przynajmniej po 10 minutach ich ciągłego żarliwego mrugania okiem byłem już w tak przygnębionym stanie. Dodatkowo każda dioda LED dzięki rezystancji 300 omów jest zasilana bezpośrednio z akumulatora, co w sumie daje dodatkowy pobór prądu aż (3,7/300)*5=0,062 A czyli 62 mA nadmiernego poboru.

Zacząć robić. Pierwszą rzeczą, którą próbowałem zrobić, było odpalenie helikoptera. Po krótkich poszukiwaniach na pokładzie znaleziono wyłącznik ON-OFF. Włączając tablicę, włączając pilota, odczekałem 5-7 sekund, po czym wcisnąłem "gaz". Ostrza wirowały, pohukując.

Pilot zdalnego sterowania. Wygodnie leży w dłoni, sterowanie również nie nastręcza specjalnych trudności. Skrzynia biegów jest automatyczna, po lewej stronie znajduje się dwupozycyjny joystick - „gaz/hamulec”, po prawej czteropozycyjny „przód/tył” i „lewo/prawo”, a „lewo/prawo” jest realizowany obracając helikopter wokół osi łopat. Wszystkie joysticki są sprężynowe, co jest cholernie wygodne – wystarczy zrzucić gaz, a helikopter nie tak żwawo uderza w ścianę, ale o tym później. W środku znajduje się kontroler żyroskopu, o czym później.

Już przy pierwszej próbie startu czekało mnie rozczarowanie - jedno śmigło odpadło (z jakiegoś powodu pękło śmigło) i odleciało w przeciwnym kierunku ode mnie. Musiałem pożyczyć śrubkę z obudowy.

Pomimo tego, że mój pilot jest przeciętny, przy pierwszym naładowaniu akumulatora udało mi się polecieć po pokoju (no jak lecieć, więc raczej uderzyć) przez 3 minuty i wykonać misję lądowania dokładnie w garnku z moją żoną ulubiony fiolet.

Po naładowaniu baterii kazał naładować, uzbrojony w śrubokręty, pęsety i skalpel, i przystąpił do sekcji. Śmigłowiec ma standardowy układ współosiowy - dwa śmigła obracające się w przeciwnych kierunkach na tej samej osi. Oba śmigła są napędzane własnym silnikiem. W „przegrodzie” ogonowej znajduje się trzeci silnik z poziomymi łopatkami, przeznaczony do poruszania się w przód iw tył. Istnieje nawet fly-bar (flybar), gdzie bez niego ma na celu zmianę kąta nachylenia łopat, a tym samym wyrównanie helikoptera. Przeczytałem zasadę w Google, ale w ogóle jej nie rozumiałem - jest rozbudowany opis ze wzorami itp. Zostawmy to specjalistom.

Zaczynamy rozbierać. Płytka drukowana z elementami. Nie udało się zidentyfikować dużego mikroczipa - oznakowanie zostało na nim całkowicie wymazane. Logicznie możemy założyć, że jest to jakiś mały mikrokontroler, ponieważ musi przetwarzać polecenia z panelu sterującego, wydawać sygnały dla 3 silników i dodatkowo przetwarzać informacje z żyroskopu. Tak, tak, dobrze słyszeliście - na pokładzie znajduje się najbardziej monokrystaliczny żyroskop - mały pionowo stojący szalik. Kto by pomyślał - a wszystko to w modelu jest tańsze niż 15 dolców.

Żyroskop to coś, co śledzi pozycję helikoptera w kosmosie. Jego obecność na modelu można ocenić bardzo prosto - weź helikopter za narty, uruchom śrubę i nie puszczając, zacznij ją obracać wokół osi śruby w kierunku zgodnym lub przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. W tym samym czasie zmieni się odgłos obrotu śmigła i wyczuć ręką, że sam helikopter stawia opór skrętowi - to żyroskop, który zadziałał i próbuje zmienić prędkość obrotu dolnej pary łopat w celu przywrócenia helikoptera do jego poprzedniej pozycji w przestrzeni.

Swoją drogą na pilocie jest gałka regulatora...nie wiem nawet jak powiedzieć...kalibracja, czy coś w rodzaju żyroskopu. Konieczne jest podniesienie helikoptera do poziomu drugiej czakry z podłogi, jeśli powoli obraca się w jednym kierunku, ten sam uchwyt może skompensować obrót. Idealnie powinien być nieruchomy i nie obrócony (:) ) wiszący w jednym miejscu.

Kiedy dotarłem do płytki, zrobiłem co następuje - wlutowałem przednie jednokolorowe i 2 boczne dwukolorowe diody. Pozwoliło to wydłużyć czas lotu o 4 minuty. Gdzieś jest bateria litowo-jonowa 200 mA z ucha bluetooth, ma prawie taką samą wagę i rozmiar, po wymianie myślę, że czas lotu można rozciągnąć do 20-30 minut.

Trochę o ładowaniu. Zestaw jest dostarczany ze złączem USB z jednej strony i małą dwupinową żeńską z drugiej, włożoną do dwupinowego męskiego na płycie. Możesz ładować z baterii w pilocie (osobne złącze „matki” wystaje z samego pilota), z portu USB komputera lub z ładowarki dowolnego telefonu komórkowego z gniazdem USB. Pod koniec ładowania złącze kabla zaczyna świecić od wewnątrz na czerwono, z czego wnioskuję, że kontroler ładowania na chipie MCP73831 penny jest już wbudowany w gniazdo kabla USB.

Wszystko wróciło. Zgodnie z oczekiwaniami do efektu świetlnego wystarczą dwie diody po bokach, brak frontu białego nie jest specjalnie zauważalny, ale leci już od 15 minut.

Teraz o lotach. Helikopter jest bardzo bezwładny. Podniósł go rączką „gazu” metr od podłogi. Wisi w powietrzu, ale czasami zaczyna wykonywać ruchy obrotowe, jakby był zawieszony na długiej linie. Kiedy naciśniesz uchwyt „do przodu”, wystartuje. Jeśli upuścisz drążek, a przypominam, że jest obciążony sprężyną i przyjmuje neutralną pozycję, helikopter kontynuuje lot bezwładności do przodu. Na początku, z przyzwyczajenia, kilka razy kładę go na dywanie na ścianie. Na szczęście ostrza się składają, nie było ofiar.

Cóż, to wszystko.Zabawka jest niewątpliwie ciekawa, ale niestety nie jest już w moim wieku. Chociaż żona bawiła się z nim prawie godzinę.

Plusy:
+ niedrogi.
+ prawie nie do zabicia w górę ściany.
+ wygodny pilot.
+ jest żyroskop i osobny śmigło ogonowe, co jest przywilejem droższych modeli.

- krótka żywotność baterii.
— Irytujące wskazanie świetlne.

Wyrażam wdzięczność towarzyszowi reether81 z serwisu, który uprzejmie udostępnił urządzenie do bezpłatnych testów. Dalszy los helikoptera jest już z góry przesądzony – skoro Biblia uczy nas, że „na darmo przyszedł, odszedł na darmo”, już niedługo helikopter odleci w prezencie jakiemuś dzieciakowi z ubogiej rodziny. Niech lata, może zostanie pilotem.

Uwaga PS - właśnie zauważyłem, że zdjęcia helikoptera na stronie różnią się od tych, które mi przysłano. Proszę nie kopać dużo - mi coś przysłali, odkręciłem 🙂

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam Obraz - Naprawa helikoptera radiowego zrób to sam

Helikopter sterowany radiowo to wyjątkowy nowoczesny samolot, który pokochają zarówno dzieci, jak i dorośli, którzy chcą w ciekawy sposób spędzić wolny czas. Pomimo zastosowania w swojej konstrukcji metalowej ramy i specjalnych systemów stabilizacji lotu, a nawet korpusu odpornego na uderzenia, nawet w rękach specjalisty, helikopter sterowany radiowo może spaść lub zderzyć się z przeszkodą. Awarie powstają w wyniku takiego wstrząsania lub zwykłego zużycia elementów wewnętrznych.

Od razu zauważamy, że samodzielna interwencja w konstrukcję samolotu prowadzi w 90% przypadków do nowych, poważniejszych problemów. Dzieje się tak, ponieważ osoba bez doświadczenia i wiedzy narusza wewnętrzną integralność i nie naprawia problemu. Nasz specjalista ma wszystko, czego potrzebujesz, aby zdiagnozować i dokładnie określić, na czym polega problem. Taka inspekcja zajmuje tylko piętnaście minut, a dla użytkownika nic nie kosztuje, dlatego lepiej nie wychodzić z inicjatywą, tylko oszczędzić własne pieniądze.

  • Wymiana komponentów;
  • Ustawianie trybów lotu;
  • Montaż;
  • Wymiana kadłuba;
  • Naprawa i wymiana silnika, ostrzy i innych głównych elementów;
  • Naprawa panelu sterowania;
  • Wymiana łopat, podwozia, flybara itp.

Pracujemy z modelami o dowolnej złożoności, niezależnie od tego, czy są to profesjonalne samoloty sterowane radiowo, czy zabawki w wieku powyżej 10 lat. mistrzowie mają wszystko, czego potrzebujesz, aby przeprowadzić wysokiej jakości naprawy i diagnostykę. Zawsze mają pod ręką nowoczesny sprzęt, wysokiej jakości komponenty i oryginalne części zamienne.

Lista problemów, z którymi borykają się użytkownicy, jest bardzo obszerna, jednak rozwiązanie każdego z nich powinno spaść na barki specjalisty, jeśli nie chcesz stracić swojej zabawki na zawsze. Przychodzą do nas z następującymi awariami:

  • Śmigłowiec nie chce odpowiadać na polecenia z pilota;
  • Diody LED na obudowie nie są aktywne;
  • Akumulator jest ładowany, ale nie kumuluje ładunku;
  • W powietrzu urządzenie jest mniejsze niż podaje producent;
  • Panel sterowania nie jest aktywny;
  • Helikopter jest włączony, ale nie ma połączenia z pilotem;
  • Zabawka nie może wzlecieć na wymaganą wysokość.
Wideo (kliknij, aby odtworzyć).

Większość problemów naszym specjalistom udaje się naprawić w ciągu jednego dnia, jak np. całkowita wymiana uszkodzonego akumulatora lub silnika elektrycznego, ale zdarzają się też takie awarie, z którymi trzeba sobie pomajstrować. Jedną z najtrudniejszych awarii jest oprogramowanie, które również może zawieść. Płytka może się po prostu przepalić, wtedy trzeba naprawić panel sterowania lub antenę odbioru sygnału na śmigłowcu. Pomimo tego, że większość części znajduje się w magazynie naszego serwisu, często zdarza się, że użytkownik musi czekać, aż kapitan z wielką starannością naprawi uszkodzenie i przywróci śmigłowiec sterowany radiowo do życia. W niektórych przypadkach radzimy po prostu uzbroić się w cierpliwość.

Obraz - Zrób to sam zdjęcie do naprawy śmigłowca radiowego na miejscu
Oceń ten artykuł:
Stopień 3.2 wyborcy: 84