W szczegółach: naprawa zrób to sam zasilacza impulsowego od prawdziwego mistrza dla strony my.housecope.com.
Zwykły zasilacz do laptopa to bardzo kompaktowy i dość wydajny zasilacz impulsowy.
W przypadku awarii wielu po prostu go wyrzuca i kupuje uniwersalny zasilacz do laptopów jako zamiennik, którego koszt zaczyna się od 1000 rubli. Ale w większości przypadków możesz naprawić taki blok własnymi rękami.
Chodzi o naprawę zasilacza z laptopa ASUS. To zasilacz AC/DC. Model ADP-90CD. Napięcie wyjściowe 19V, maksymalny prąd obciążenia 4,74A.
Sam zasilacz działał, o czym świadczyła obecność zielonej diody LED. Napięcie na wtyczce wyjściowej odpowiadało wskazanemu na etykiecie - 19V.
Nie było przerwy w przewodach łączących ani zerwania wtyczki. Ale kiedy zasilacz został podłączony do laptopa, bateria nie zaczęła się ładować, a zielony wskaźnik na obudowie zgasł i świecił z połową pierwotnej jasności.
Słychać było również, że blok wydaje dźwięki. Stało się jasne, że zasilacz impulsowy próbował się uruchomić, ale z jakiegoś powodu występuje przeciążenie lub zadziałało zabezpieczenie przed zwarciem.
Kilka słów o tym, jak otworzyć obudowę takiego zasilacza. Nie jest tajemnicą, że jest hermetyczny, a sam projekt nie wiąże się z demontażem. Aby to zrobić, potrzebujemy kilku narzędzi.
Bierzemy z niego ręczną układankę lub płótno. Lepiej jest wziąć płótno na metal z drobnym zębem. Sam zasilacz najlepiej zacisnąć w imadle. Jeśli tak nie jest, możesz wymyślić i obejść się bez nich.
Następnie wyrzynarką ręczną wykonujemy nacięcie w głąb ciała na 2-3 mm. na środku ciała wzdłuż szwu łączącego. Cięcie należy wykonać ostrożnie. Jeśli przesadzisz, możesz uszkodzić płytkę drukowaną lub elektroniczne wypełnienie.
Wideo (kliknij, aby odtworzyć).
Następnie bierzemy płaski śrubokręt z szeroką krawędzią, wkładamy go w nacięcie i dzielimy na połówki korpusu. Nie ma pośpiechu. Podczas oddzielania połówek ciała powinno wystąpić charakterystyczne kliknięcie.
Po otwarciu obudowy zasilacza szczotką lub pędzelkiem usuwamy plastikowy pył, wyjmujemy wypełnienie elektroniczne.
Aby sprawdzić elementy na płytce drukowanej, musisz zdjąć aluminiową listwę radiatora. W moim przypadku listwa była przymocowana na zatrzaski do innych części chłodnicy, a także została przyklejona do transformatora czymś w rodzaju uszczelniacza silikonowego. Udało mi się oddzielić listwę od transformatora ostrym ostrzem scyzoryka.
Na zdjęciu elektroniczne napełnianie naszej jednostki.
Znalezienie problemu nie trwało długo. Jeszcze przed otwarciem obudowy testowałem wtrącenia. Po kilku podłączeniach do sieci 220V coś trzeszczało wewnątrz urządzenia i zielony wskaźnik sygnalizujący operację całkowicie zgasł.
Podczas badania obudowy wykryto płynny elektrolit, który wyciekł w szczelinę między złączem sieciowym a elementami obudowy. Stało się jasne, że zasilacz przestał działać prawidłowo, ponieważ kondensator elektrolityczny 120 uF*420V „zatrzasnął się” z powodu przekroczenia napięcia roboczego w sieci 220V. Dość powszechny i powszechny problem.
Podczas demontażu kondensatora jego zewnętrzna powłoka rozpadła się. Podobno stracił swoje właściwości z powodu długotrwałego ogrzewania.
Zawór bezpieczeństwa w górnej części obudowy „wybrzusza się”, co jest pewnym znakiem uszkodzonego kondensatora.
Oto kolejny przykład z wadliwym kondensatorem. To kolejny zasilacz do laptopa. Zwróć uwagę na wycięcie ochronne w górnej części obudowy kondensatora. Otworzył się pod naciskiem zagotowanego elektrolitu.
W większości przypadków przywrócenie zasilacza do życia jest dość łatwe. Najpierw musisz wymienić głównego winowajcę awarii.
Miałem wtedy pod ręką dwa odpowiednie kondensatory. Postanowiłem nie montować kondensatora SAMWHA 82 uF * 450 V, mimo że był on idealnie zwymiarowany.
Faktem jest, że jego maksymalna temperatura robocza wynosi +85 0 C. Jest wskazana na jego ciele. A biorąc pod uwagę, że obudowa zasilacza jest zwarta i nie wentylowana, temperatura w jej wnętrzu może być bardzo wysoka.
Długotrwałe nagrzewanie ma bardzo zły wpływ na niezawodność kondensatorów elektrolitycznych. Dlatego zainstalowałem kondensator Jamicon o pojemności 68 uF * 450 V, który jest przystosowany do temperatur pracy do 105 0 C.
Warto wziąć pod uwagę, że pojemność rodzimego kondensatora wynosi 120 mikrofaradów, a napięcie robocze wynosi 420V. Ale musiałem włożyć kondensator o mniejszej pojemności.
W trakcie naprawy zasilaczy z laptopów spotkałem się z tym, że bardzo trudno jest znaleźć zamiennik kondensatora. I nie chodzi wcale o pojemność lub napięcie robocze, ale o jego wymiary.
Znalezienie odpowiedniego kondensatora, który zmieściłby się w ciasnej obudowie, okazało się trudnym zadaniem. Dlatego zdecydowano się zainstalować produkt o odpowiednim rozmiarze, choć o mniejszej pojemności. Najważniejsze, że sam kondensator jest nowy, wysokiej jakości i o napięciu roboczym co najmniej 420
450V. Jak się okazało, nawet z takimi kondensatorami zasilacze działają poprawnie.
Podczas lutowania nowego kondensatora elektrolitycznego, ściśle przestrzegać polaryzacji połączenia zaciskowe! Z reguły na płytce drukowanej obok otworu znajduje się znak „+" lub "–“. Dodatkowo minus można oznaczyć czarną grubą linią lub znakiem w postaci kropki.
Na obudowie kondensatora z boku zacisku ujemnego znajduje się znak w postaci paska ze znakiem minus „–“.
Gdy włączysz go pierwszy raz po naprawie, trzymaj się z dala od zasilacza, ponieważ jeśli odwrócisz biegunowość połączenia, kondensator znów „wyskoczy”. Elektrolit może dostać się do oczu. To bardzo niebezpieczne! Jeśli to możliwe, noś okulary ochronne.
A teraz opowiem ci o „prowizji”, na którą lepiej nie nadepnąć.
Przed zmianą czegoś należy dokładnie wyczyścić płytkę i elementy obwodu z płynnego elektrolitu. To nie jest przyjemne zajęcie.
Faktem jest, że gdy wyskakuje kondensator elektrolityczny, znajdujący się w nim elektrolit wybucha pod dużym ciśnieniem w postaci rozpylonej i pary. To z kolei natychmiast kondensuje na sąsiednich częściach, a także na elementach aluminiowego grzejnika.
Ponieważ montaż elementów jest bardzo szczelny, a sama obudowa jest niewielka, elektrolit dostaje się w najbardziej niedostępne miejsca.
Oczywiście możesz oszukiwać i nie usuwać całego elektrolitu, ale jest to obarczone problemami. Sztuczka polega na tym, że elektrolit dobrze przewodzi prąd. Widziałem to z własnego doświadczenia. I choć bardzo dokładnie wyczyściłem zasilacz, przepustnicy nie przylutowałem i nie wyczyściłem powierzchni pod nią, pospieszyłem się.
Dzięki temu po złożeniu i podłączeniu zasilacza do sieci działał on prawidłowo. Ale po minucie lub dwóch wewnątrz obudowy coś zatrzeszczało i wskaźnik zasilania zgasł.
Po otwarciu okazało się, że resztki elektrolitu pod przepustnicą zamknęły obwód. To spowodowało przepalenie bezpiecznika. T3.15A 250V na obwodzie wejściowym 220V. Dodatkowo wszystko było pokryte sadzą przy zwarciu, a przewód łączący jego ekran i wspólny przewód na płytce drukowanej przepalił się na cewce.
Ta sama przepustnica. Naprawiony spalony drut.
Sadza zwarciowa na płytce drukowanej tuż pod przepustnicą.
Jak widać, uderzyło to dość mocno.
Za pierwszym razem wymieniłem bezpiecznik na nowy z podobnego zasilacza. Ale kiedy spłonął po raz drugi, postanowiłem go odrestaurować. Tak wygląda bezpiecznik na płytce.
A oto, co jest w środku.On sam jest łatwy do demontażu, wystarczy nacisnąć zatrzaski na dole obudowy i zdjąć pokrywę.
Aby go przywrócić, musisz usunąć resztki spalonego drutu i resztki rurki izolacyjnej. Weź cienki drut i przylutuj go w miejsce rodzimego. Następnie zamontuj bezpiecznik.
Ktoś powie, że to „błąd”. Ale nie zgadzam się. W przypadku zwarcia przepala się najcieńszy przewód w obwodzie. Czasami wypalają się nawet ścieżki miedziane na płytce drukowanej. W takim razie nasz samodzielnie wykonany bezpiecznik spełni swoje zadanie. Oczywiście można obejść się za pomocą cienkiej zworki z drutu, przylutowując ją do styków na płytce.
W niektórych przypadkach w celu oczyszczenia całego elektrolitu może być konieczne wyjęcie chłodnic, a wraz z nimi elementów aktywnych, takich jak MOSFETy i podwójne diody.
Jak widać, płynny elektrolit może również pozostawać pod produktami uzwojenia, takimi jak dławiki. Nawet jeśli wyschnie, to w przyszłości z tego powodu może rozpocząć się korozja zacisków. Dobry przykład masz przed sobą. Z powodu pozostałości elektrolitu jeden z zacisków kondensatora w filtrze wejściowym całkowicie skorodował i odpadł. To jeden z zasilaczy do laptopa, który miałem do naprawy.
Wróćmy do naszego zasilacza. Po oczyszczeniu z resztek elektrolitu i wymianie kondensatora należy go sprawdzić bez podłączania do laptopa. Zmierz napięcie wyjściowe na wtyczce wyjściowej. Jeśli wszystko jest w porządku, montujemy zasilacz.
Nie trzeba dodawać, że jest to bardzo trudne zadanie. Pierwszy.
Chłodnica zasilacza składa się z kilku aluminiowych płyt. Między sobą są zapinane na zatrzaski, a także przyklejone czymś przypominającym silikonowy uszczelniacz. Można go usunąć scyzorykiem.
Górny korek chłodnicy mocowany jest do korpusu za pomocą zatrzasków.
Dolna płyta radiatora jest mocowana do płytki drukowanej za pomocą lutowania, zwykle w jednym lub dwóch miejscach. Między nim a płytką drukowaną umieszczana jest izolacyjna płytka z tworzywa sztucznego.
Kilka słów o tym, jak połączyć dwie połówki ciała, które na samym początku przepiłowaliśmy wyrzynarką.
W najprostszym przypadku wystarczy zmontować zasilacz i owinąć połówki obudowy taśmą elektryczną. Ale to nie jest najlepsza opcja.
Do sklejenia dwóch plastikowych połówek użyłem gorącego kleju. Ponieważ nie mam pistoletu termotopliwego, odcinam nożem kawałki kleju termotopliwego z tuby i wkładam je w rowki. Potem wziąłem stację lutowniczą na gorące powietrze, ustawiłem około 200 stopni
250 0 C. Następnie rozgrzałem kawałki gorącego kleju suszarką do włosów, aż się stopią. Nadmiar kleju usunąłem wykałaczką i jeszcze raz przedmuchałem suszarką ze stacją lutowniczą.
Wskazane jest, aby nie przegrzewać plastiku i generalnie unikać nadmiernego nagrzewania się obcych części. W moim przypadku np. plastik obudowy zaczął się rozjaśniać przy mocnym nagrzaniu.
Mimo to wyszło bardzo dobrze.
Teraz powiem kilka słów o innych usterkach.
Oprócz takich prostych awarii, jak zatrzaśnięty kondensator lub przerwa w przewodach łączących, w obwodzie filtra sieciowego występują również takie proste, jak otwarte wyjście cewki indukcyjnej. Oto zdjęcie.
Wydawałoby się, że to drobiazg, odwinąć cewkę i wlutować ją na miejsce. Ale znalezienie takiej usterki zajmuje dużo czasu. Nie można go od razu znaleźć.
Na pewno już zauważyłeś, że duże elementy, takie jak ten sam kondensator elektrolityczny, dławiki filtrów i kilka innych części, są posmarowane czymś w rodzaju białego uszczelniacza. Wydawałoby się, dlaczego jest to potrzebne? A teraz jasne jest, że z jego pomocą naprawiane są duże części, które mogą spaść z drgań i wibracji, jak ta sama przepustnica, która jest pokazana na zdjęciu.
Nawiasem mówiąc, początkowo nie zostało to bezpiecznie naprawione. Gadał - rozmawiał i spadał, odbierając życie kolejnemu zasilaczowi z laptopa.
Podejrzewam, że z tak banalnych awarii trafiają na wysypisko tysiące kompaktowych i raczej potężnych zasilaczy!
Dla amatora radiowego taki zasilacz impulsowy o napięciu wyjściowym 19-20 woltów i prądzie obciążenia 3-4 amperów to po prostu dar niebios! Jest nie tylko bardzo kompaktowy, ale także dość wydajny. Zazwyczaj zasilacze są oceniane na 40
Niestety, przy poważniejszych usterkach, takich jak awaria elementów elektronicznych na płytce drukowanej, naprawę komplikuje fakt, że dość trudno jest znaleźć zamiennik dla tego samego układu kontrolera PWM.
Nie mogę nawet znaleźć arkusza danych dla konkretnego chipa. Naprawę komplikuje m.in. duża ilość elementów SMD, których oznakowanie jest albo trudne do odczytania, albo niemożliwy jest zakup elementu zamiennego.
Warto zauważyć, że zdecydowana większość zasilaczy do laptopów jest wykonana bardzo wysokiej jakości. Widać to przynajmniej po obecności części uzwojenia i dławików, które są zainstalowane w obwodzie ochrony przeciwprzepięciowej. Tłumi zakłócenia elektromagnetyczne. W niektórych zasilaczach niskiej jakości ze stacjonarnych komputerów takie elementy mogą w ogóle nie być dostępne.
Zasilacz impulsowy jest wbudowany w większość urządzeń gospodarstwa domowego. Jak pokazuje praktyka, to właśnie ten węzeł dość często zawodzi, wymagając wymiany.
Wysokie napięcie stale przechodzące przez zasilacz nie wpływa w najlepszy sposób na jego elementy. I to nie wina producentów. Zwiększając żywotność przez zamontowanie dodatkowej ochrony, możesz osiągnąć niezawodność chronionych części, ale stracisz ją na nowo zainstalowanych. Ponadto dodatkowe elementy komplikują naprawę - trudno jest zrozumieć wszystkie zawiłości powstałego schematu.
Producenci radykalnie rozwiązali ten problem, zmniejszając koszt zasilacza UPS i czyniąc go monolitycznym, nierozłącznym. Takie jednorazowe urządzenia stają się coraz bardziej powszechne. Ale jeśli masz szczęście - składany blok się nie powiódł, samonaprawa jest całkiem możliwa.
Zasada działania wszystkich zasilaczy UPS jest taka sama. Różnice dotyczą tylko schematów i typów części. Dlatego dość łatwo jest zrozumieć awarię, mając podstawową wiedzę na temat elektryki.
Do naprawy potrzebny będzie woltomierz.
Mierzy napięcie na kondensatorze elektrolitycznym. Jest to wyróżnione na zdjęciu. Jeżeli napięcie wynosi 300 V to bezpiecznik jest nienaruszony i wszystkie inne elementy z nim związane (filtr sieciowy, kabel zasilający, dławiki wejściowe) są w dobrym stanie.
Są modele z dwoma małymi kondensatorami. W takim przypadku normalne funkcjonowanie wspomnianych elementów sygnalizowane jest stałym napięciem 150 V na każdym z kondensatorów.
W przypadku braku napięcia należy zadzwonić diodami mostka prostownika, kondensatora, samego bezpiecznika i tak dalej. Podstępność bezpieczników polega na tym, że po awarii na zewnątrz nie różnią się w żaden sposób od działających próbek. Awarię można wykryć tylko poprzez ciągłość - przepalony bezpiecznik będzie wykazywał dużą rezystancję.
Po znalezieniu wadliwego bezpiecznika należy dokładnie zbadać płytkę, ponieważ często psuje się wraz z innymi elementami.
mostek zasilający lub prostowniczy (wygląda jak blok monolityczny lub może składać się z czterech diod);
kondensator filtrujący (wygląda jak duży blok lub kilka bloków połączonych równolegle lub szeregowo) umieszczony w wysokonapięciowej części bloku;
tranzystory zamontowane na radiatorze (są to pracownicy terenowi - wyłączniki zasilania).
Ważny. Wszystkie części są lutowane i wymieniane w tym samym czasie! Wymiana z kolei doprowadzi każdorazowo do przepalenia się jednostki napędowej.
W określonych celach zasilacz impulsowy można zmontować niezależnie od części improwizowanych. Przeczytaj więcej na ten temat tutaj.
Spalone elementy należy wymienić na nowe. Rynek radiowy oferuje bogaty asortyment części do zasilaczy. Znalezienie dobrych opcji w najniższych cenach jest dość łatwe.
spadki napięcia;
brak ochrony (jest na to miejsce, ale sam element nie jest zainstalowany - dzięki temu producenci oszczędzają).
Rozwiązanie ta awaria przełączania zasilaczy:
zainstaluj ochronę (nie zawsze można znaleźć odpowiednią część);
lub użyj filtra napięcia sieciowego z dobrymi elementami ochronnymi (nie zworkami!).
Inna częsta przyczyna awarii zasilacza nie ma nic wspólnego z bezpiecznikiem. Mówimy o braku napięcia wyjściowego przy w pełni sprawnym takim elemencie. Rozwiązanie:
Spuchnięty kondensator - wymagane lutowanie i wymiana.
Nieudane ssanie - konieczne jest wyjęcie elementu i zmiana uzwojenia. Uszkodzony przewód jest rozwijany. W takim przypadku liczone są zwoje. Następnie na taką samą liczbę obrotów nawija się nowy drut o odpowiednim przekroju. Przedmiot wraca na swoje miejsce.
Zdeformowane diody mostkowe są wymieniane na nowe.
W razie potrzeby części są sprawdzane przez testera (jeśli nie zostaną wykryte wizualnie uszkodzenia).
Całkiem możliwe jest samodzielne zbudowanie stacji lutowniczej na gorące powietrze. Wentylator pełni rolę doładowania, a cewka służy jako grzałka. Najlepszą opcją regulatora temperatury do lutownicy jest obwód z tyrystorem.
Przyczyny niepowodzenia:
nie blokuj otworów wentylacyjnych;
zapewniają optymalne warunki temperaturowe - chłodzenie i wentylację.
Rzeczy do zapamiętania:
Pierwsze połączenie jednostki wykonuje się z lampą o mocy 25 watów. Jest to szczególnie ważne po wymianie diod lub tranzystora! Jeśli gdzieś popełni się błąd lub awaria nie zostanie zauważona, przepływający prąd nie uszkodzi całego urządzenia jako całości.
Rozpoczynając pracę, nie zapominaj, że kondensatory elektrolityczne przez długi czas zachowują resztkowe rozładowanie. Przed lutowaniem części należy zewrzeć przewody kondensatora. Nie możesz tego zrobić bezpośrednio. Zwarcie przez rezystancję większą niż 0,5 V.
W zależności od przyczyn i rodzajów awarii, które miały miejsce, mogą być wymagane różne rodzaje narzędzi, konieczne jest posiadanie:
zestaw wkrętaków z różnymi rodzajami końcówek roboczych i rozmiarami;
taśma izolacyjna;
szczypce;
nóż z ostrym ostrzem;
lutownica, lut i topnik;
oplot przeznaczony do usuwania niepotrzebnego lutowia;
tester lub multimetr;
pinceta;
nożyce do drutu;
W najtrudniejszych przypadkach, gdy nie jest możliwe ustalenie dokładnej przyczyny problemów, może być potrzebny oscyloskop.
Po zdiagnozowaniu i zidentyfikowaniu przyczyn nieprawidłowej pracy zasilacza impulsowego, możesz zacząć go naprawiać: