W szczegółach: naprawa zasilacza laptopa Asus zrób to sam od prawdziwego mistrza dla strony my.housecope.com.
Kupując laptopa czy netbooka, dokładniej wyliczając budżet na to przejęcie, nie bierzemy pod uwagę dalszych związanych z tym kosztów. Sam laptop kosztuje, powiedzmy, 500 USD, ale inna torba to 20 USD, mysz to 10 USD. Podczas wymiany baterii (a jej żywotność gwarancyjna wynosi tylko kilka lat) będzie ona kosztować 100 USD, a zasilacz będzie kosztował tyle samo, jeśli się wypali.
Chodzi o niego, że rozmowa toczy się tutaj. Jeden niezbyt zamożny przyjaciel, zasilacz do laptopa acer ostatnio przestał działać. Za nowy trzeba będzie zapłacić prawie sto dolarów, więc całkiem logiczne byłoby spróbować samemu go naprawić. Sam zasilacz to tradycyjna czarna plastikowa skrzynka z elektronicznym przetwornikiem impulsów wewnątrz, dostarczająca napięcie 19V przy prądzie 3A. To standard dla większości laptopów, a jedyną różnicą między nimi jest wtyczka zasilania :). Od razu podaję tutaj kilka obwodów zasilania - kliknij aby powiększyć.
Po włączeniu zasilania do sieci nic się nie dzieje - dioda LED nie świeci, a woltomierz pokazuje zero na wyjściu. Sprawdzenie przewodu zasilającego omomierzem nic nie dało. Demontujemy ciało. Chociaż łatwiej powiedzieć niż zrobić: nie ma ani śrub, ani śrubek, więc to zepsujemy! Aby to zrobić, musisz nałożyć nóż na szew łączący i lekko uderzyć młotkiem. Słuchaj, nie przesadzaj, bo inaczej pokroisz deskę!
Po lekkim rozbieżności obudowy wkładamy płaski śrubokręt w utworzoną szczelinę i mocno przeciągamy wzdłuż konturu połączenia połówek obudowy, delikatnie łamiąc go wzdłuż szwu.
| Wideo (kliknij, aby odtworzyć). |
Po zdemontowaniu obudowy sprawdzamy płytkę i części pod kątem czegoś czarnego i zwęglonego.
Ciągłość obwodów wejściowych napięcia sieciowego 220 V natychmiast ujawniła awarię - jest to samoregenerujący się bezpiecznik, który z jakiegoś powodu nie chciał się zregenerować po przeciążeniu :)
Zastępujemy go podobnym lub prostym topliwym o prądzie 3 amperów i sprawdzamy działanie zasilacza. Zaświeciła się zielona dioda sygnalizująca obecność napięcia 19V, ale nadal nic nie ma na złączu. Mówiąc dokładniej, czasami coś się ślizga, jak przy zginaniu drutu.
Będziesz także musiał naprawić przewód łączący zasilacz z laptopem. Najczęściej przerwa pojawia się w miejscu wejścia do obudowy lub na złączu zasilania.
Najpierw odcinamy ciało - bez powodzenia. Teraz przy wtyczce włożonej do laptopa - znowu nie ma kontaktu!
Twardy przypadek to przerwa gdzieś pośrodku. Najłatwiejszą opcją jest przecięcie sznurka na pół i pozostawienie działającej połowy, a wyrzucenie niedziałającej. I tak zrobił.
Przylutuj złącza z powrotem i przetestuj. Wszystko działało - naprawa zakończona.
Pozostaje tylko skleić połówki obudowy klejem „na moment” i podać zasilanie klientowi. Cała naprawa zasilacza trwała nie dłużej niż godzinę.
Zwykły zasilacz do laptopa to bardzo kompaktowy i dość wydajny zasilacz impulsowy.
W przypadku awarii wielu po prostu go wyrzuca i kupuje uniwersalny zasilacz do laptopów jako zamiennik, którego koszt zaczyna się od 1000 rubli. Ale w większości przypadków możesz naprawić taki blok własnymi rękami.
Chodzi o naprawę zasilacza z laptopa ASUS. To zasilacz AC/DC. Model ADP-90CD. Napięcie wyjściowe 19V, maksymalny prąd obciążenia 4,74A.
Sam zasilacz działał, o czym świadczyła obecność zielonej diody LED. Napięcie na wtyczce wyjściowej odpowiadało wskazanemu na etykiecie - 19V.
Nie było przerwy w przewodach łączących ani zerwania wtyczki.Ale kiedy zasilacz został podłączony do laptopa, bateria nie zaczęła się ładować, a zielony wskaźnik na obudowie zgasł i świecił z połową pierwotnej jasności.
Słychać było również, że blok wydaje dźwięki. Stało się jasne, że zasilacz impulsowy próbował się uruchomić, ale z jakiegoś powodu występuje przeciążenie lub zadziałało zabezpieczenie przeciwzwarciowe.
Kilka słów o tym, jak otworzyć obudowę takiego zasilacza. Nie jest tajemnicą, że jest hermetyczny, a sam projekt nie wiąże się z demontażem. Aby to zrobić, potrzebujemy kilku narzędzi.
Bierzemy z niego ręczną układankę lub płótno. Lepiej jest wziąć płótno na metal z drobnym zębem. Sam zasilacz najlepiej zacisnąć w imadle. Jeśli tak nie jest, możesz wymyślić i obejść się bez nich.
Następnie wyrzynarką ręczną wykonujemy nacięcie w głąb ciała na 2-3 mm. na środku ciała wzdłuż szwu łączącego. Cięcie należy wykonać ostrożnie. Jeśli przesadzisz, możesz uszkodzić płytkę drukowaną lub elektroniczne wypełnienie.
Następnie bierzemy płaski śrubokręt z szeroką krawędzią, wkładamy go w nacięcie i dzielimy na połówki korpusu. Nie ma pośpiechu. Podczas oddzielania połówek ciała powinno wystąpić charakterystyczne kliknięcie.
Po otwarciu obudowy zasilacza usuwamy plastikowy pył za pomocą pędzla lub szczoteczki, wyjmujemy wypełnienie elektroniczne.
Aby sprawdzić elementy na płytce drukowanej, musisz zdjąć aluminiową listwę radiatora. W moim przypadku listwa była przymocowana na zatrzaski do innych części chłodnicy, a także została przyklejona do transformatora czymś w rodzaju uszczelniacza silikonowego. Udało mi się oddzielić listwę od transformatora ostrym ostrzem scyzoryka.
Na zdjęciu elektroniczne napełnianie naszej jednostki.
Znalezienie problemu nie trwało długo. Jeszcze przed otwarciem obudowy testowałem wtrącenia. Po kilku podłączeniach do sieci 220V coś trzeszczało wewnątrz urządzenia i zielony wskaźnik sygnalizujący operację całkowicie zgasł.
Podczas badania obudowy wykryto płynny elektrolit, który wyciekł w szczelinę między złączem sieciowym a elementami obudowy. Stało się jasne, że zasilacz przestał działać prawidłowo, ponieważ kondensator elektrolityczny 120 uF*420V „zatrzasnął się” z powodu przekroczenia napięcia roboczego w sieci 220V. Dość powszechny i powszechny problem.
Podczas demontażu kondensatora jego zewnętrzna powłoka rozpadła się. Podobno stracił swoje właściwości z powodu długotrwałego ogrzewania.
Zawór bezpieczeństwa w górnej części obudowy „wybrzusza się”, co jest pewnym znakiem uszkodzonego kondensatora.
Oto kolejny przykład z wadliwym kondensatorem. To kolejny zasilacz do laptopa. Zwróć uwagę na wycięcie ochronne w górnej części obudowy kondensatora. Otworzył się pod naciskiem zagotowanego elektrolitu.
W większości przypadków przywrócenie zasilacza do życia jest dość łatwe. Najpierw musisz wymienić głównego winowajcę awarii.
Miałem wtedy pod ręką dwa odpowiednie kondensatory. Kondensator SAMWHA 82 uF * 450V Postanowiłem nie instalować, chociaż był idealny pod względem wielkości.
Faktem jest, że jego maksymalna temperatura robocza wynosi +85 0 C. Jest wskazana na jego ciele. A biorąc pod uwagę, że obudowa zasilacza jest zwarta i nie wentylowana, temperatura w jej wnętrzu może być bardzo wysoka.
Długotrwałe nagrzewanie ma bardzo zły wpływ na niezawodność kondensatorów elektrolitycznych. Dlatego zainstalowałem kondensator Jamicon o pojemności 68 uF * 450 V, który jest przystosowany do temperatur pracy do 105 0 C.
Warto wziąć pod uwagę, że pojemność rodzimego kondensatora wynosi 120 mikrofaradów, a napięcie robocze wynosi 420V. Ale musiałem włożyć kondensator o mniejszej pojemności.
W trakcie naprawy zasilaczy z laptopów spotkałem się z tym, że bardzo trudno jest znaleźć zamiennik kondensatora. I nie chodzi wcale o pojemność lub napięcie robocze, ale o jego wymiary.
Znalezienie odpowiedniego kondensatora, który zmieściłby się w ciasnej obudowie, okazało się trudnym zadaniem.Dlatego zdecydowano się zainstalować produkt o odpowiednim rozmiarze, choć o mniejszej pojemności. Najważniejsze, że sam kondensator jest nowy, wysokiej jakości i o napięciu roboczym co najmniej 420
450V. Jak się okazało, nawet z takimi kondensatorami zasilacze działają poprawnie.
Podczas lutowania nowego kondensatora elektrolitycznego, ściśle przestrzegać polaryzacji połączenia zaciskowe! Z reguły na płytce drukowanej obok otworu znajduje się znak „+" lub "–“. Dodatkowo minus można oznaczyć czarną grubą linią lub znakiem w postaci kropki.
Na obudowie kondensatora z boku zacisku ujemnego znajduje się znak w postaci paska ze znakiem minus „–“.
Gdy włączysz go pierwszy raz po naprawie, trzymaj się z dala od zasilacza, ponieważ jeśli odwrócisz biegunowość połączenia, kondensator znów „wyskoczy”. Elektrolit może dostać się do oczu. To bardzo niebezpieczne! Jeśli to możliwe, noś okulary ochronne.
A teraz opowiem ci o „prowizji”, na którą lepiej nie nadepnąć.
Przed zmianą czegoś należy dokładnie wyczyścić płytkę i elementy obwodu z płynnego elektrolitu. To nie jest przyjemne zajęcie.
Faktem jest, że kiedy wyskakuje kondensator elektrolityczny, znajdujący się w nim elektrolit wybucha pod dużym ciśnieniem w postaci rozpylonej i pary. To z kolei natychmiast kondensuje na sąsiednich częściach, a także na elementach aluminiowego grzejnika.
Ponieważ montaż elementów jest bardzo szczelny, a sama obudowa jest niewielka, elektrolit dostaje się w najbardziej niedostępne miejsca.
Oczywiście możesz oszukiwać i nie usuwać całego elektrolitu, ale jest to obarczone problemami. Sztuczka polega na tym, że elektrolit dobrze przewodzi prąd. Widziałem to z własnego doświadczenia. I choć bardzo dokładnie wyczyściłem zasilacz, przepustnicy nie przylutowałem i nie wyczyściłem powierzchni pod nią, pospieszyłem się.
Dzięki temu po złożeniu i podłączeniu zasilacza do sieci działał on prawidłowo. Ale po minucie lub dwóch wewnątrz obudowy coś zatrzeszczało i wskaźnik zasilania zgasł.
Po otwarciu okazało się, że resztki elektrolitu pod przepustnicą zamknęły obwód. To spowodowało przepalenie bezpiecznika. T3.15A 250V na obwodzie wejściowym 220V. Dodatkowo wszystko było pokryte sadzą przy zwarciu, a przewód łączący jego ekran i wspólny przewód na płytce drukowanej przepalił się przy przepustnicy.
Ta sama przepustnica. Naprawiony spalony drut.
Sadza zwarciowa na płytce drukowanej tuż pod przepustnicą.
Jak widać, uderzyło to dość mocno.
Za pierwszym razem wymieniłem bezpiecznik na nowy z podobnego zasilacza. Ale kiedy spłonął po raz drugi, postanowiłem go odrestaurować. Tak wygląda bezpiecznik na płytce.
A oto, co jest w środku. On sam jest łatwy do demontażu, wystarczy nacisnąć zatrzaski na dole obudowy i zdjąć pokrywę.
Aby go przywrócić, musisz usunąć resztki spalonego drutu i resztki rurki izolacyjnej. Weź cienki drut i przylutuj go w miejsce rodzimego. Następnie zamontuj bezpiecznik.
Ktoś powie, że to „błąd”. Ale nie zgadzam się. W przypadku zwarcia przepala się najcieńszy przewód w obwodzie. Czasami wypalają się nawet ścieżki miedziane na płytce drukowanej. W takim razie nasz samodzielnie wykonany bezpiecznik spełni swoje zadanie. Oczywiście można sobie poradzić za pomocą zworki z cienkiego drutu, przylutowując ją do styków na płytce.
W niektórych przypadkach w celu oczyszczenia całego elektrolitu może być konieczne wyjęcie chłodnic, a wraz z nimi elementów aktywnych, takich jak MOSFETy i podwójne diody.
Jak widać, płynny elektrolit może również pozostawać pod produktami uzwojenia, takimi jak dławiki. Nawet jeśli wyschnie, to w przyszłości z tego powodu może rozpocząć się korozja zacisków. Dobry przykład masz przed sobą. Z powodu pozostałości elektrolitu jeden z zacisków kondensatora w filtrze wejściowym całkowicie skorodował i odpadł. To jeden z zasilaczy do laptopa, który miałem do naprawy.
Wróćmy do naszego zasilacza.Po oczyszczeniu z resztek elektrolitu i wymianie kondensatora należy go sprawdzić bez podłączania do laptopa. Zmierz napięcie wyjściowe na wtyczce wyjściowej. Jeśli wszystko jest w porządku, montujemy zasilacz.
Nie trzeba dodawać, że jest to bardzo trudne zadanie. Pierwszy.
Chłodnica zasilacza składa się z kilku aluminiowych płyt. Między sobą są zapinane na zatrzaski, a także przyklejone czymś przypominającym silikonowy uszczelniacz. Można go usunąć scyzorykiem.
Górny korek chłodnicy mocowany jest do korpusu za pomocą zatrzasków.
Dolna płyta radiatora jest mocowana do płytki drukowanej za pomocą lutowania, zwykle w jednym lub dwóch miejscach. Między nim a płytką drukowaną umieszczana jest izolacyjna płytka z tworzywa sztucznego.
Kilka słów o tym, jak połączyć dwie połówki ciała, które na samym początku przepiłowaliśmy wyrzynarką.
W najprostszym przypadku wystarczy zmontować zasilacz i owinąć połówki obudowy taśmą elektryczną. Ale to nie jest najlepsza opcja.
Do sklejenia dwóch plastikowych połówek użyłem gorącego kleju. Ponieważ nie mam pistoletu termotopliwego, odcinam nożem kawałki kleju termotopliwego z tuby i wkładam je w rowki. Potem wziąłem stację lutowniczą na gorące powietrze, ustawiłem około 200 stopni
250 0 C. Następnie rozgrzałem kawałki gorącego kleju suszarką do włosów, aż się stopią. Nadmiar kleju usunąłem wykałaczką i jeszcze raz przedmuchałem suszarką ze stacją lutowniczą.
Wskazane jest, aby nie przegrzewać plastiku i generalnie unikać nadmiernego nagrzewania się obcych części. W moim przypadku np. plastik obudowy zaczął się rozjaśniać przy mocnym nagrzaniu.
Mimo to wyszło bardzo dobrze.
Teraz powiem kilka słów o innych usterkach.
Oprócz takich prostych awarii, jak zatrzaśnięty kondensator lub przerwa w przewodach łączących, w obwodzie filtra sieciowego występują również takie proste, jak otwarte wyjście cewki indukcyjnej. Oto zdjęcie.
Wydawałoby się, że to drobiazg, odwinąć cewkę i wlutować ją na miejsce. Ale znalezienie takiej usterki zajmuje dużo czasu. Nie można go od razu znaleźć.
Na pewno już zauważyłeś, że duże elementy, takie jak ten sam kondensator elektrolityczny, dławiki filtrów i kilka innych części, są posmarowane czymś w rodzaju białego uszczelniacza. Wydawałoby się, dlaczego jest to potrzebne? A teraz jasne jest, że z jego pomocą naprawiane są duże części, które mogą spaść z drgań i wibracji, jak ta sama przepustnica, która jest pokazana na zdjęciu.
Nawiasem mówiąc, początkowo nie zostało to bezpiecznie naprawione. Gadał - rozmawiał i spadał, odbierając życie kolejnemu zasilaczowi z laptopa.
Podejrzewam, że z tak banalnych awarii trafiają na wysypisko tysiące kompaktowych i dość mocnych zasilaczy!
Dla amatora radiowego taki zasilacz impulsowy o napięciu wyjściowym 19-20 woltów i prądzie obciążenia 3-4 amperów to po prostu dar niebios! Jest nie tylko bardzo kompaktowy, ale także dość wydajny. Zazwyczaj zasilacze są oceniane na 40
Niestety, przy poważniejszych usterkach, takich jak awaria elementów elektronicznych na płytce drukowanej, naprawę komplikuje fakt, że dość trudno jest znaleźć zamiennik dla tego samego układu kontrolera PWM.
Nie mogę nawet znaleźć arkusza danych dla konkretnego chipa. Naprawę komplikuje m.in. duża ilość elementów SMD, których oznakowanie jest albo trudne do odczytania, albo niemożliwy jest zakup elementu zamiennego.
Warto zauważyć, że zdecydowana większość zasilaczy do laptopów jest wykonana bardzo wysokiej jakości. Widać to przynajmniej po obecności części uzwojenia i dławików, które są zainstalowane w obwodzie ochrony przeciwprzepięciowej. Tłumi zakłócenia elektromagnetyczne. W niektórych zasilaczach niskiej jakości ze stacjonarnych komputerów takie elementy mogą w ogóle nie być dostępne.
Przywieźli zasilacz ADP-90YD z laptopa ASUS do naprawy. Albo ładuje laptopa, albo nie. Wyciągasz z gniazdka, wkładasz jak zwykle, może coś się rusza.
Wpinam do sieci sprawdzam testerem 19,35 V, przesunąłem przewody, zaczęło gładko opadać, jakby pojemność się rozładowywała, no może odchodzi. Musisz otworzyć zasilacz. Włożył nóż w złącze 2 połówek korpusu, delikatnie stuknął w nóż młotkiem, korpus otworzył.
Tablica w trzech warstwach ekranów. Przylutowałem wszystko, zdjąłem. Zasilanie jest pulchne, a także wylano dużo uszczelniacza.
Zmontowałem małe obciążenie z rezystorów 5 watowych, pobór prądu wynosił tylko 0,07 A, a zasilacz uruchomił się normalnie. Wcale nie jest to jasne… ale czy pobór prądu przez laptopa oznacza, że mu to nie wystarcza? Nie chciałem, ale będę musiał surfować po Internecie, usunąć cały uszczelniacz, aby wszystko sprawdzić.
Zmierzyłem kontroler PWM, zabezpieczenie oczywiście tam zadziałało, ale zabezpieczenie się wyłączyło, gdy pojemność sieci zaczęła się rozładowywać, ale nawet nie kręciłem się, żeby sprawdzić napięcie na nim.
Wyszukiwanie w Internecie wykazało, co następuje:
sprawdź napięcie na elektrolicie sieciowym, jeśli jest większe niż 450 V (a gdzie jest ich tak wiele?), pilnie wymień 2 kondensatory foliowe 474 nF 450 V i będziesz zadowolony
Czyli napięcie na sieci wynosi 496 V, wszystko się ułożyło. Takie napięcie spoczynkowe jest bardzo wysokie, sterownik PWM widzi to i przechodzi w zabezpieczenie, a przy odłączeniu napięcia sieciowego pojemność jest płynnie rozładowywana, osiągając normalne wartości i na krótki czas uruchamia się zasilacz. Stąd pochodziło 19 V, jeśli wyłączyłeś 220 V. A kiedy uruchomiłem zasilacz nawet pod małym obciążeniem, napięcie nie podskoczyło w ten sposób, a PWM nie wszedł w ochronę.
Można było to dokończyć, wymienić pojemniki na folię, z którymi, jak się okazało, były poważne problemy.
Ale stało się interesujące, skąd wzięło się prawie 500 V po gorącej stronie zasilacza i skąd wzięły się te dwie pojemności. Internet znów pomógł, nie chciałem otwierać całego BP w poszukiwaniu odpowiedzi. Informacje znalezione na forum, wszystko wyjaśniało zdanie:
Istnieje pasywny korektor mocy. jeśli kondensatory metalowo-papierowe w obwodzie korektora ulegną awarii, a korektor przejdzie w nadbieg, napięcie na banku sieciowym spadnie powyżej 500 woltów. Dlatego jeśli właśnie wymieniłeś bank sieciowy, to nie będzie działać długo. Konieczne jest doprowadzenie napięcia korektora do normy lub całkowite jego wyeliminowanie.
Pozostaje kupić i wymienić pojemniki, ale i tutaj nie wszystko jest takie proste.
Chińczycy mieli pojemniki o takim nominale i wymiarach, a my nie. Było tylko 400 lub 600 V. Więcej - nie mniej, ale lewa pojemność to tylko 474 nF 600 V, ale jak to włożyć zamiast tych w środku. Nie ma tam tak dużo miejsca, a przy 400 V był nie mniejszy. Co więcej, sprzedawcy zapewniali, że w tak małych rozmiarach Chińczycy raczej nie będą w stanie wcisnąć jakościowego, dlatego zawiedli. Musiałam wybrać rozmiar. Prawy zbiornik był dobrze dopasowany rozmiarem, ale był to 330 nF 400 V, więc musiałem je zainstalować.
Po zamontowaniu nowych kondensatorów od razu ruszył zasilacz, napięcie się ustabilizowało i nie było już problemów z zasilaniem i ładowaniem laptopa.
Zasilacz ponownie zawija się w ekrany, obudowa jest sklejana i zwracana klientowi.
Później opowiem jak zdemontować monitor Samsung SyncMaster 960BF. Mamy więc zasilacz, którego wyjście ma 14 woltów stałego napięcia i maksymalny prąd 3 amperów.
Wtyczka tego zasilacza jest wykonana, można powiedzieć klasycznie - wyjście wewnętrzne to „+14 V”, zewnętrzne to wspólny przewód.
Tak to wygląda szew zasilający, monitorować przed demontażem.
Specjalnie dla czytelników wystartowałem wideo z procesu demontażu... Ten film jest odpowiedni dla dowolnego zasilacza klejonego do laptopa, monitora, drukarki lub innego sprzętu. Główną zasadą jest włożenie ostrego narzędzia w szew zasilacza i pewne ciosy podziel to na pół.
Tak to powinno wyglądać szew zasilający po otwarciu.
Wyciągając płytkę, zauważyłem charakterystyczne przyciemnienie płytki, co wskazuje przegrzanie elementy na planszy.
W rezultacie słaba jakość lutowania w fabryce - powstały mikropęknięcia w lutowiu. Z tego powodu zwiększyła się rezystancja styku „rezystor-tor” i zaczęła się ona intensywniej nagrzewać, od czego rozszerzyła się mikropęknięcie, ponieważ wytrzymałość mechaniczna lutu, jak wiadomo, maleje wraz ze wzrostem temperatury. Pierwsze mikropęknięcia pod rezystorem.
Drugie mikropęknięcie w lutowie.
Trzecie pęknięcie zostało wykryte już w chwiejny rezystor, którego noga jest w tym momencie przylutowana do torów planszy.
Powyżej oporników jest wypełniony jakimś rodzajem pianki gumowej. Możliwe, że pogarsza to wymianę ciepła pomiędzy elementami wewnątrz obudowy zasilacza.
Usuwamy ten klej i widzimy przegrzane rezystory... Farba nawet zwęgliła się na nich w miejscu, w którym metalowe przewody były połączone z obudową rezystora.
Te rezystory lutujemy i zmieniamy do podobnych. Rezystor po lewej stronie ma 33 kΩ, a po prawej 33 Ω.
Określiłem to przez tabela oznaczeń rezystorów pierścień oznaczony kolorem.
Rezystory lutownicze na miejscu i nie żałujemy lutu i topnika... Przegrzane pady ścieżek PCB nie trzymają dobrze lutowia.
To co stało się od strony radioelementów.
Koniecznie sprawdź stan kondensatorów elektrolitycznych, którzy boją się przegrzania. Wystarczy spojrzeć, jak płaski jest blat, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku. Ale jeśli się zmienisz, to tylko dla kondensatorów Rubycon 1000 uF 25 V i kondensatory Nippon 2200 uF 25 V... Są tańsze z przyzwoitych (ale zawsze o 105 stopni) Samwha 2200 uF 25 V.
Na tym kończy się naprawa zasilacza. Pozostaje zebrać wszystko z powrotem do walizki i sprawdzić stabilność. Teraz możesz poczuć, jak starannie zdemontowałeś obudowę zasilacza. Jeśli obie połówki zbiegają się z szerokością szwu około 1 mm, wszystko jest w porządku, jeśli więcej, mogą przeszkadzać plastikowe zadziory wzdłuż szwu. Należy je usunąć nożem lub bocznymi nożami.
Jak tylko uzyskamy satysfakcjonujący szew, kapie kilka kropel (zwykle kapie w 6-8 punktach) na szew kleju typu „Drugi” i dociskamy korpus czymś ciężkim przez 5 minut. Teraz wszystko gotowe - naprawiony zasilacz SAD04214A z monitora Samsung 960BF i przyklejony po otwarciu.
Miłego remontu!
Twój mistrz lutowania.
Nie zapomnij sprawdzić C107 miernikiem. W 90% przypadków wyschły lub wyciekły.
Dzięki za dodatek. Całkowicie się zgadzam.
Rzeczywiście był w nim problem - zwarcie.
Nigdy nie mierzysz ESR na przewodach, ale na próżno!
Gdybym miał coś do zmierzenia, to bym to zmierzył. A więc po prostu wzywam do awarii. Ale Underzen ma rację, najlepiej ESR powinien być mierzony.
Dzień dobry. Interesująca strona, dziękujemy za podzielenie się najlepszymi praktykami...
Odnośnie zasilacza w szczelnych obudowach (nawet „w widłach”). Kiedyś mnie nauczyli, więc postanowiłem się podzielić - Twój pomysł jest słuszny, trzeba go rozpruć na szwie ochoczo mocnym nożem, niezbyt utwardzonym, żeby się nie złamał. Główną atrakcją jest umieszczenie zasilacza w zamrażarce na godzinę lub dwie. Zamrożony plastik bardzo dobrze pęka następnie wzdłuż szwu, nawet mocno sklejony (z powodu niejednorodności). Czasami nawet uderzam w szew ciężkim młotkiem, aby nie zepsuć wyglądu. Oczywiście przerwa w naprawie zostaje wtedy opóźniona na czas rozmrażania i odparowywania wilgoci, ale chldopot jest mniejszy, a jakość lepsza.
Po drugie, ludzie mają rację co do ESR. Kilka lat temu życie zmusiło mnie do równie ciężkiej naprawy sprzętu przykomputerowego. 99% zasilaczy jest już impulsowych, ich diagnostyka za pomocą ESR czasami zamienia się w rutynę, a nie rozwiązywanie problemów, cześć! Oto urządzenie, którego używam od dłuższego czasu, wypróbowałem wiele wszystkiego i zdecydowałem się na ten konkretny projekt. Biegnij wzdłuż gałęzi, jeśli chcesz. Ogólnie wszystko jest napisane w stacji dokującej dla 1.01.
Dziękuję za radę))) Podniosę swoje umiejętności))) Żyj i ucz się!
Dobry wieczór, towarzysze. Potrzebuję twojej pomocy! Jestem szczęśliwym posiadaczem monitora Samsung Syncmaster 960bf! Uchwyt monitora się zepsuł!
Epoksyd „Drugi”, aby ci pomóc)))
Dziękuję! Czy myślisz, że to pomoże?
Tak, jeśli powierzchnia plastiku zostanie odtłuszczona, przeszlifowana i wzmocniona metalem, żywica epoksydowa będzie dobrze trzymać. Odrestaurowane laptopy.
Dzień dobry, Pike Master! Mogę wysłać Ci zdjęcie mojego załamania, aby zrozumieć, co się ze mną stało! Proszę, wyślij mi swój adres emailowy!
Dzień dobry. Potrzebuję twojej pomocy, mam monitor 960, po włączeniu zasilania zaczyna migać przycisk zasilania na monitorze, zauważyłem, aż zasilacz się nagrzeje lub nagrzejesz, monitor się nie włącza. Co robić?
Musisz naprawić zasilacz. Rozebrać i sprawdzić kondensatory i lutować. Jeśli to nie pomoże - napisz.
Dobry post. Kiedyś interesowałem się elektroniką radiową. 5 gwiazdek ode mnie i powodzenia!
Dziękuję Ivanie. I powodzenia z Twoim blogiem :)
Wiaczesław, istnieją dwie opcje - albo wyschły kondensatory elektrolityczne - wymień je (zacznij od małego 47 mikrofaradów 50 V), albo w lutowaniu utworzyła się mikropęknięcie - przylutuj płytkę. Reszta jest niesamowita.
Witam!
Dzisiaj wymieniłem 4 kondensatory (jest ich chyba tylko 4).
Efekt - „0”.
Nadal się wyłącza.
Poszedłem naprawiać laptopy na rynku radiowym. Tam sprytni ludzie wprost powiedzieli, że lutują w jednym miejscu condery. I powiedzieli, że wiedzą, co tam poszło nie tak. Ale stanowczo odmówili mi powiedzenia. Mówią: zapłać pieniądze, a my sami je naprawimy, a przewody zostawmy sobie.
Czy możesz doradzić, na którym forum się skonsultować?
Często w technologii zasilacz się psuje. Zazwyczaj zasilacz laptopa staje się bezużyteczny z powodu nieprawidłowego użytkowania lub gwałtownego wzrostu amplitudy napięcia w zasilaczu. Jeśli stwierdzisz, że w tym elemencie ładującym nie ma prądu, możesz od razu skorzystać z usług centrum serwisowego lub nawet kupić sobie zupełnie nowe urządzenie. Obie opcje raczej nie będą Cię tanio kosztować, a kto lubi dodatkowe koszty? Możesz spróbować samodzielnie przywrócić poprzednią wydajność zasilacza. Przyjrzyjmy się krok po kroku naprawie zasilacza laptopa dzisiaj i zwróćmy uwagę na główne niuanse.
Zanim zabierzesz się za narzędzia i przystąpisz do pracy, powinieneś kilkakrotnie ocenić swoje umiejętności w tym zakresie.
Ważny! Jeśli nie masz podstawowych umiejętności pracy z urządzeniami elektrycznymi, zalecamy odmowę naprawy zasilacza w domu. Bez odpowiedniego zrozumienia możesz wyrządzić więcej szkody komponentowi, a także swojemu zdrowiu!
Możesz natychmiast zidentyfikować kilka najczęstszych rodzajów usterek:
- Problem tkwi w kablu. W takim przypadku wydajność jest pogorszona z powodu przerwy w okablowaniu lub z powodu jego zagięcia. Takie uszkodzenia mogą być spowodowane przez zwierzęta domowe, które bardzo lubią coś żuć.
- Problem tkwi w złączu. Jeśli zdecydujesz się przenieść urządzenie z jednego pokoju do drugiego i zapomnisz o przewodach, ryzykujesz zapoznanie się z wyrwaną wtyczką z gniazdka laptopa.
- Problem tkwi w zasilaczu. Uszkodzenia te mogą wystąpić w wyniku przepięć, zwarć i uszkodzeń mechanicznych.
Jeśli któryś z punktów jest ci znany z pierwszej ręki, możesz krok po kroku zapoznać się z naprawą zasilacza laptopa własnymi rękami i przejąć inicjatywę we własne ręce.
Jeśli kiedykolwiek trzymałeś w rękach lutownicę i umiesz chociaż trochę czytać schematy obwodów elektrycznych, możesz bezpiecznie podjąć się prac renowacyjnych adaptera. Przyjrzyjmy się dwóm najczęstszym przyczynom awarii.
Naprawa zasilacza laptopa „zrób to sam” odbywa się w następujący sposób:
- Aby przywrócić do życia konwerter elektroniczny, należy zacząć od otwarcia plastikowej obudowy. Aby to zrobić, będziesz potrzebować cienkiego ostrza lub płaskiego śrubokręta. Znajdź podłużny szew na korpusie urządzenia i włóż wybrane narzędzie w szczelinę między połówkami. Zastosuj niewielką siłę i ostrożnie oddziel części obudowy.
- Teraz możesz zacząć wydobywać „farsz”, który zwykle jest przykryty metalowymi płytkami. Będziesz musiał ostrożnie usunąć lub odlutować te płyty.
- Po wykonaniu tych kroków będziesz już w stanie ocenić zakres awarii. Aby przeprowadzić kolejną część naprawy, będziesz musiał uzyskać schemat swojego zasilacza, na którym zostaną zaznaczone wszystkie elementy obwodu i ich parametry.
- Następnie należy określić zepsuty element i ostrożnie go zdemontować za pomocą lutownicy. Aby wymienić starą, wymagana będzie nowa, sprawna część, która musi w pełni odpowiadać charakterystyce obwodu. Przylutuj nowy element do obwodu i zainstaluj płytkę z powrotem w obudowie urządzenia, pamiętając o dokładnym sklejeniu obu części zasilacza.
- Jeśli klej wyschnie, możesz naładować laptopa za pomocą naprawionego bloku.
Ważny! Jeśli uważasz, że ta procedura jest bardzo skomplikowana, nie zalecamy samodzielnego podejmowania pracy. Lepiej - zdobądź nowy adapter.
Jak naprawić zasilacz laptopa, jeśli wszystkie elementy wewnątrz obudowy działają? Odpowiedź znajdziesz poniżej.
Przewód, który pochodzi z zasilacza, często podlega różnym wpływom mechanicznym. Jeśli problem tkwi w okablowaniu, możesz skorzystać z następujących instrukcji dotyczących prowadzenia prac konserwatorskich:
- Odetnij przewód wychodzący z zasilacza.
- Oczyść okablowanie.
- Zdobądź nową wtyczkę. Następnie odetnij kabel i wkręć wtyczkę równolegle do przewodu środkowego.
- Użyj specjalnej technicznej suszarki do włosów, aby przylutować połączenie elementów. Ponadto nikt nie zabrania używania taśmy elektrycznej lub rurek termokurczliwych.
Ważny! Jeśli chcesz użyć tego drugiego, zalecamy wcześniejsze umieszczenie tego elementu na kablu.
- Aby uniknąć zwarć, zaizoluj połączone elementy.
- Teraz podłącz ładowarkę do laptopa i podłącz ją do sieci.
powrót do treści ↑






















