W szczegółach: naprawa zardzewiałego błotnika zrób to sam od prawdziwego mistrza na stronie my.housecope.com.
Witamy na blogu my.housecope.com/wp-content/uploads/ext/2102!
Porozmawiajmy o wymianie tylnych nadkoli samochodu. Tylne łuki niektórych modeli samochodów są słabym punktem, który łatwo ulega korozji. Istnieją opcje, w których można „wyleczyć” rdzę bez zmiany łuków, ale z reguły właściciele samochodów ciągną do końca, gdy potrzebne są drastyczne środki. Konieczność wymiany tylnych łuków wynika z reguły z powodu ich korozji. W takich przypadkach pozostaje tylko odciąć cały zardzewiały metal i przyspawać w jego miejsce nowy, nie zardzewiały segment. Jak to zrobić i jakie subtelności należy wziąć pod uwagę. Przyjrzyjmy się wszystkim szczegółowo.
Najpierw musimy określić granice skorodowanego obszaru. Aby to zrobić, musisz wyczyścić stary lakier w miejscu, w którym widoczna jest rdza. Sekcja zwłok, jak mówią, pokaże, co jest pod farbą. Konieczne jest czyszczenie, z marginesem cofającym się ze strefy z korozją do strefy z normalnym metalem. Zazwyczaj autopsja pokazuje, że rdzy jest znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Następnie musimy odciąć cały skorodowany metal. Używamy "szlifierki", tniemy wszystko na goły metal. Po odcięciu zardzewiałego segmentu należy jak najdokładniej sprawdzić odwrotną stronę pozostałego całego metalu. Dlaczego tego potrzebujemy? Zdarza się, że przednia część części nie zawiera korozji, ale na odwrocie wszystko jest znacznie smutniejsze. Zwykle wystarczy nieznacznie zwiększyć obszar odcięcia, aby przyspawać segment naprawczy do dobrego metalu z obu stron.
| Wideo (kliknij, aby odtworzyć). |
Łuk wykonany z blachy
Obok nas trzeba gdzieś zabrać wkładkę naprawczą do spawania i odnawiania łuku. Tutaj możesz wybrać jedną z następujących opcji:
- Weź żądany segment z tylnego skrzydła dawcy.
- Wyjmij żądaną część z nowego panelu naprawczego tylnego błotnika (jeśli jest dostępny w sprzedaży dla naprawianego modelu samochodu).
- Wytnij żądany segment z blachy (zwykle z niepotrzebnego panelu nadwozia). Wszystko zależy od tego, jaki kształt potrzebujesz segmentu. Jeśli odcięto dużą część łuku o skomplikowanych kształtach, krawędziach, to oczywiście lepiej wziąć i wyciąć podobną część ze skrzydła dawcy. Ponownie zależy to od kosztu tylnego skrzydła konkretnego samochodu. Mimo złożoności form możliwe jest również wygięcie pożądanego segmentu np. z niepotrzebnego kaptura. Jeśli złożony kształt nie działa, możesz utworzyć segment z kilku prostszych, łącząc je ze sobą.
- Jest jeszcze inna opcja - pobrać żądany segment z nowego lub używanego przedniego błotnika. W większości modeli samochodów przednie i tylne błotniki mają podobny kształt. Błotnik przedni jest zwykle tańszy i łatwiejszy do znalezienia niż błotnik tylny. W ten sposób bierzemy żądany „kawałek” z przedniego skrzydła i montujemy go z tyłu.
Nowy łuk naprawczy
Błotnik przedni ma kształt zbliżony do łuku tylnego błotnika.
Jak wyciąć łatę o pożądanym kształcie z blachy?
Możesz zastosować tę metodę. Weź karton, oprzyj się o wycięty obszar, a granice wyciętego obszaru zostaną na nim wydrukowane.Teraz możesz wyciąć stempel z tektury wzdłuż tych granic i użyć tego stempla do wycięcia potrzebnej łaty z metalu. Lepiej nieco zwiększyć granice wycinanego metalu, ponieważ będzie on musiał być spawany z zakładką.
Spawanie wkładki naprawczej
Kolejnym krokiem jest spawanie wkładki naprawczej. Podczas spawania nie wolno przegrzewać metalu. Lepiej jest spawać punktami, zaczynając od jednego końca łaty, następnie zgrzewać kropką z drugiej strony iw odstępach, a następnie zmniejszać odstęp. Chodzi o to, że metal nie prowadzi za dużo.
Po spawaniu należy oczyścić szew z tlenków i zeszlifować szew spawalniczy.
Ochrona szwów spawalniczych
Następnie musisz zabezpieczyć szew przed korozją. Jedną z opcji jest epoksydowy podkład antykorozyjny. Po całkowitym wyschnięciu gleby należy ją zmielić bez pocierania o metal, a następnie nałożyć szpachlę.
Tył spawu jest również ważny do ochrony. W tym celu można użyć podkładów antykorozyjnych w puszkach aerozolowych. Najważniejsze to dostać się na tylną stronę. Jeśli nie ma dostępu, możesz użyć puszki z długą rurką i dyszą. Jednym z tych wariantów jest „Movil”. Bardzo wygodna konstrukcja. Możesz wczołgać się do ukrytej wnęki, wkładając rurkę do małego otworu. Movil nie jest najlepszym rozwiązaniem do ochrony przed korozją, ale rurkę dyszy można dostosować do dowolnej innej ochrony w puszce aerozolowej.
Następnie można przystąpić do ostatecznego usunięcia szpachli, gruntowania podkładem akrylowym, przygotowania do malowania i właściwego malowania.
Ten materiał pomoże ci dowiedzieć się więcej o tym, jak naprawić samochód i samodzielnie usunąć z niego korozję.
Widzimy, do czego może doprowadzić zwykła aplikacja farby w sprayu na niewłaściwie przygotowaną powierzchnię. Po pewnym czasie taki obraz przejawi się we wszystkich subtelnościach. Rodzaj samochodu w tym przypadku będzie daleki od jasnego.
Zwykle korozja zaczyna się objawiać w miejscach styku części. Wydaje się, że w naszym przypadku wszystko było pokryte ziemią, ale mimo to korozja przeniknęła na wylot. Potwierdza to, że technologia przygotowania powierzchni nie została w pełni zastosowana. Jednocześnie od razu widać różnicę w miejscach, w których zostały pokryte podkładem epoksydowym, tu nie ma rdzy.
W tych miejscach, w których są dziury, jak w naszym przypadku, na łukach nad kołami, nie ma sensu czyścić lub próbować je odnawiać. Takie części wystarczy wymienić. Jeśli chcesz coś przetrawić, to musisz to zrobić w miejscu, które najmniej ucierpiało od korozji.
Interesujące będzie szczegółowe omówienie korozji. Tak wygląda lokalne miejsce jej manifestacji na skrzydle. W centrum powstała defekt, który stał się miejscem, z którego dla każdego kierowcy zaczęła rosnąć ta niespodzianka. Otworzyliśmy takie miejsce i spróbujemy dowiedzieć się, co jest w środku. Widać dużo piasku, soli i innych substancji. To niesamowite, jak przez tak małą dziurę, o której mówiliśmy powyżej, dostaje się tyle brudu.
Spróbujmy też rozważyć inną wadę w wyższej rozdzielczości, którą w naszym przypadku jest rysa. Widać, że piasek zaczął się już dostawać pod lakier i pod ziemię. Faktycznie rysa wygląda na małą, ale widzieliśmy, że ta sama korozja już zaczęła się w niej pojawiać.
Dlaczego tak szczegółowo rozważamy przyczyny powstania i samą wadę w postaci korozji? To w zasadzie dość ciekawe pytanie, bo przed przystąpieniem do pracy trzeba zrozumieć czym jest korozja i wtedy będzie nam lepiej zrozumieć, jak sobie z nią radzić. Głównym powodem jego występowania jest sól i piasek, które dostały się do tego ośrodka i zatrzymują wilgoć.
Usunęliśmy skrzydło, które pomoże nam wyjaśnić przyczyny korozji. Na skrzydle widzimy korozję na styku z inną częścią. Często jego rozprzestrzenianie się wynika ze zwykłego lenistwa w usuwaniu i przetwarzaniu skrzydła. Druga opcja polega na tym, że skrzydło nadal można usunąć, potraktować ziemią, pokryć farbą, tak jak praca została wykonana.
Ale po miesiącu lub dwóch korozja zaczyna się ponownie pojawiać. W tym przypadku powstaje założenie, że albo materiały zostały zsumowane, albo praca została wykonana źle. Ale w rzeczywistości powód jest inny: widać, że korozja zaczyna się przebijać od środka.
A teraz możesz sobie wyobrazić, że gdybyśmy spojrzeli w powiększeniu na jedną małą bańkę i zobaczyli, ile było w niej brudu, to w miejscu, w którym jest ciągłe piaskowanie z kół (możesz nawet zobaczyć, ile piasku było w skrzydło), ile brudu może się tam zgromadzić. Dlatego przed rozpoczęciem obróbki przedniej części skrzydła zawsze należy przede wszystkim przetworzyć źródło korozji.
Właściwie pytanie na zdjęciu. Problem tkwi nie tylko w nieestetycznej formie, ale również w tym, że tylny zderzak zaczął odpadać i wypadły plastikowe mocowania osłony (wewnątrz błotnika).
Z jakiegoś powodu tylko tylne błotniki i progi tylnych drzwi (po obu stronach) zaczęły rdzewieć. W innych miejscach, nawet tam, gdzie pojawiły się rysy i gumy, nie ma rdzy.
Próg jest zardzewiały, skrzydło chyba jeszcze nie jest na wskroś
Obsługa powiedziała, że „można gotować, tylko nie z nimi, bo w pobliżu jest rura z gazem”.
Samochód Nissan Almera 1.6 (1999).
Wszelkie rady i sugestie będą mile widziane.
Za 20 000 rubli mogę ci zaproponować zrobienie wszystkiego po swojemu. z lokalnym malowaniem
taka jest wersja noworoczna
ale nie radzę angażować się w rzeźbienie, a widok nie będzie taki sam, a niezawodność nie dorównuje
"Wersja noworoczna" - chodziło mi o cenę bardziej poprawną oczywiście kupować zestawy naprawcze do łuków i je spawać
potem maluj profesjonalnie
do tego absolutnie nie jest konieczne wyjmowanie zbiornika, wystarczy zdemontować szyjkę wlewową
łatwiej byłoby dokładniej opisać procedurę przy badaniu uszkodzenia na żywo
oferuję ci tę opcję)
jeśli chcesz na wieki to wymień na kawałek z demontażu.Część progu + skrzydło (skrzydło) to koszt 3000-7000r.
Wymiana będzie nas kosztować 7000r.,
przemalowanie będzie nas kosztować 4000r.
Znalezienie części to kwestia jednego dnia, jesteśmy gotowi na jej znalezienie według danych samochodu: rok produkcji, modyfikacja
Cóż, przez 5 lat - to praktycznie "na wieki" żadna "popier-mache" nie przetrwa 5 lat,
ale jeśli przetrawisz - wszystko będzie super jak nowe
Kupuj i spawaj łuki naprawcze. Nie są drogie.
Cena pracy za 1 skrzydło = 3500 rubli. (puszka) + malowanie skrzydła i otwarcia = 7 500 r.
Na 11-letniej 2105 zrobiłem co następuje. Poza tym była taka dziura:
Najpierw potrzebujesz ciepłego garażu (zimą). Teraz o procesie.
1. Za pomocą wiertarki z metalową szczotką w kształcie korony całkowicie usuwamy rdzę do czegoś takiego:
Swoją drogą po drugiej stronie auta było bardziej podobnie do twojego przypadku, oto wynik czyszczenia:
2. Teraz bierzemy włókno szklane (niektórzy używają nylonowych pończoch, ale nie polecam), wycinamy je tak, aby powtarzało kontur oczyszczonej „dziury” z naddatkiem 1-2 centymetrów. Powierzchnie wokół „dziury” odtłuścić alkoholem.
3. Tkaninę szklaną smarujemy specjalnym samochodowym klejem epoksydowym (dwuskładnikowe śmierdzące śmieci w puszkach), wklejamy w miejsce otworu, wygładzamy. Nie ma potrzeby próbować od razu uzyskać pożądanego kształtu - najważniejsze jest to, aby klejony materiał nie był "wygięty" na zewnątrz oryginalnego profilu ciała.
4. Po trzech godzinach patrzymy na wynik. Jeśli tkanina jest mocno wygięta, czynność powtórzyć na warstwie klejonej. Druga warstwa łatwo się wygładzi. Podczas klejenia drugiej warstwy staraj się nadać tkaninie taki profil, aby po nałożeniu minimum szpachli.
5. Czekamy trzy godziny, aż wyschnie. Następnie bierzemy szpachlę dwuskładnikową i robimy partię.Nie zastanawiając się dwa razy (inaczej stwardnieje), nałóż masę szpachelką na przyklejone włókno szklane w taki sposób, aby odtworzyć pierwotną geometrię naprawianego miejsca. Wzdłuż krawędzi tkaniny należy „wyjść” szpachlą na metal, aby krawędzie tkaniny były dobrze widoczne.
6. Następnego dnia odbieramy wiertarkę z kółkiem dyszy, na której mocowana jest delikatna skóra. Powierzchnię szlifujemy w taki sposób, aby stała się prawie gładka i aby przejście od szpachli do metalu korpusu było minimalnie zauważalne (nie szlifuj do włókna szklanego - będzie tylko gorzej).
7. Powierzchnię przetrzeć i odtłuścić, nałożyć podkład (przy użyciu puszki ze sprayem w odległości 30-40 cm) w dwóch warstwach. Zrób sobie przerwę na 20 minut między warstwami. Po kilku godzinach od gruntowania bierzemy puszkę farby i tę właśnie farbę nakładamy na naprawiane miejsce.
motywacja nie jest właściwa. Nigdy nie słyszałem, żeby jakaś część została wymieniona na plastik. Tylko cała część.
Jeśli trochę się zastanowisz, to całkiem oczywiste jest, że spawane połączenie dwóch blach jest nieco bardziej niezawodne niż klejenie. nawet jeśli jest to bardzo reklamowany poxipol. Wydaje mi się, że nity będą jeszcze mocniejsze niż klej epoksydowo/poliestrowy.
Nie wiem jakie to specjalne żywice samochodowe, dzielę je na epoksydowe i poliestrowe. Te pierwsze wydają się mocniejsze, drugie twardnieją szybciej. Zazwyczaj zaleca się przetwarzanie żywicy epoksydowej nie wcześniej niż 24 godziny po wymieszaniu. Poliester „wznosi się” o rząd wielkości szybciej.
Dalej: „Podczas klejenia drugiej warstwy spróbuj nadać tkaninie taki profil”
Nie rób tego.
Faktem jest, że podczas klejenia włókna szklanego żywica odgrywa rolę tylko spoiwa, ale nie materiału formującego. Dlatego powinno być minimum żywicy, tylko do impregnacji włókna szklanego (ostatnim razem wkleiłem zderzak - pod nieobecność włókna szklanego użyłem bandaża malarskiego, rodzaju przewiewnego tworzywa sztucznego), ale nie do tworzenia objętości. Żywica na ogół sama jest substancją delikatną, dlatego we włóknie szklanym nie jest to żywica, która „działa” jako wypełniacz.
Sensowne jest wygięcie pożądanej powierzchni z czegoś przed nałożeniem pierwszej warstwy „włókna szklanego”, z marginesem kilku warstw. Za kawałek zderzaka wygiąłem go od wewnątrz na banalnie z metalowej siatki z najbliższego marketu budowlanego. Siatka z kwadratem 5x5mm. A na nim znajduje się kilka warstw określonego materiału impregnowanego żywicą epoksydową. Po dniu można szlifować (choć żywica jest krucha, ale mocna, lepiej szlifować maszyną, wszedłem „na czerń” z tarczą czyszczącą na szlifierce. nierówności, a potem aluminium czy coś takiego.
ale zgadzam się z przedmówcami, że taka „naprawa” jest wskazana do sprzedaży. W końcu lepiej dla siebie zgrzać łatkę. albo przez wycięcie z dawcy, albo przez dopasowanie kawałków arkusza, a następnie usunięcie powierzchni szpachli. Przy nie krzywych dłoniach będzie bardziej niezawodny i trwalszy niż łaty epoksydowe.
Tak, nawiasem mówiąc, jest jeszcze jedna „opcja domowa”: wytnij uszkodzone kawałki, ale nie spawaj łatek, ale je przylutuj.
i kilka zdjęć:
o formie do sklejenia: (wkręty są następnie odkręcane, ślady są otynkowane)
o łatach: po lewej w procesie (co prawie nie było widoczne ślady szwów), po prawej wynik (nie zwracaj uwagi na balans bieli, kolor jest czarny.
minęło półtora roku, aż (ugh*3) nie ma dziur.
shl. progi i skrzynki zostały całkowicie amputowane. 🙂.
ps. o zbiorniku gazu. po prostu nie chcieli iść na nabożeństwo. Na Wołdze zrobili mi tylny błotnik i wyściółkę nadkoli, bak gazu został banalnie wyjęty na czas spawania, a rury przeniesiono na bok.
Poszukaj mniej odlotowej usługi, która usunie zbiornik gazu i znajdzie dawcę do demontażu.
Cóż, wezmę to na siebie, bo Zrobiłem to tylko raz "dla siebie" bez doświadczenia i wiedzy.
Swoją drogą od tamtego czasu auto przechodzi już drugą zimę (teraz z nowym właścicielem) i te miejsca się nie zdradzają.
Cześć Oleg! Proszę mi powiedzieć, czy zrobię słuszną rzecz... Na moich drzwiach utworzyły się trzy małe dziurki (pod fabryczną izolacją drgań wszystko jest kompletnie zardzewiałe i w efekcie 3 dziurki, auto ma 3 lata, Kalina2). Chcę je pomalować, pokryć podkładem epoksydowym, następnie szpachlować szpachlą wykończeniową, zagruntować zwykłym podkładem i wszystko pomalować. Powiedz mi, czy zrobię to wszystko poprawnie etapami?
Dzień dobry. Czy możesz mi powiedzieć, jak przegapiłeś sieć?
Metoda jest oczywiście działająca, ale przy spawaniu można to zrobić 100 razy szybciej w kosztach robocizny.
tu nie mówimy o kosztach pracy, ale o niezawodności i o tym, że nie każdy ma spawanie
Kto naprawia takie rzeczy, kto to ma)))
Epoksyd nie byłby lepszy?
Wujku Olezha wszystko jest w porządku, ale brak studenckiej odzieży roboczej jest uderzający.
Facet z Machaczkały przychodzi prosto do garażu w weekendowej kurtce
żaden facet w szlafroku nie jedzie do i z pracy
Ciekawe i przydatne wideo, między innymi jak wszyscy! Czy możesz użyć tej metody na drzwiach w rogach?
Wielu właścicieli Premasyi i innych zna ten problem. Jak każdą chorobę, łatwiej i taniej jest leczyć ją na początkowym etapie, unikając pojawiania się otworów przelotowych. W przeciwnym razie wymagany będzie przeszczep narządu dawcy w postaci łaty na skrzydłach. Załóżmy, że u nas nie jest tak źle i wygląda to mniej więcej tak:
To prawda, że to Corolla z 2005 roku. - Europejski, ale istota jest taka sama. Zobaczmy, co można zrobić, jeśli jest chęć, ciepły pokój i sprężarka z pistoletem natryskowym, ale nie ma pieniędzy lub szkoda))). Jeśli kogokolwiek nie interesują tajniki naprawy karoserii, można przejść od razu do samego końca, gdzie dowiecie się, jak zabezpieczyć łuk przed korozją.
Bierzemy więc wiertarkę z krążkiem drucianym i czyścimy spuchniętą farbę, uważnie przyglądamy się, aby pod farbą nie pozostała rdza, w przeciwnym razie te miejsca podniosą się:
Szczególnie zardzewiałe miejsca można wtedy wyczyścić szlifierką, ale uważaj - metal jest osłabiony i łatwo zrobić dziurę. Przejście farby do metalu czyścimy papierem ściernym, aby nie było ostrej różnicy wysokości. Przejście jest przetwarzane prawidłowo, jeśli warstwy podkładu i farby są konsekwentnie widoczne:
Aby przyspieszyć proces, możesz najpierw wziąć grubszą skórę - ziarno 80, następnie przejść do 120 i zakończyć 240, przechodząc przez obszar z każdym kolejnym ścierniwem nieco dalej niż poprzedni. Jednocześnie pamiętaj, że ryzyko szorstkości 220 nie zamknie się wraz z ziemią, więc nie wspinaj się do niego daleko. Pozostała powierzchnia jest zmatowiona papierem ściernym 600. Wygodniej jest pracować z wodą drobnym papierem ściernym, aby ścierniwo się nie zapychało, więc po tym należy dokładnie wysuszyć preparatem prof. suszarkę do włosów, zwłaszcza kawern przed korozją, można rozgrzać do 60-80g, farba się tego nie boi. Powierzchnię przecieramy serwetką z odtłuszczaczem i szpachlą. Głównym błędem początkujących przy szpachlowaniu jest to, że smarują go grubą warstwą w nadziei, że następnie odetną nadmiar papierem ściernym. Poprawne będzie nakładanie 3-4 warstw kolejno, stopniowo zbliżając się do kształtu powierzchni, powinno to wyglądać mniej więcej tak:
Na powierzchnię podłoża nałóż cienką warstwę rozwijającej się warstwy dowolnej ciemnej farby, wygodnie z puszki z aerozolem. Wyschniętą glebę przeciera się papierem ściernym 600-800 z wodą, warstwa rozwijająca pokaże, czy są ubytki. Pozostała część zmatowiona wodą, papierem ściernym 1000, a następnie Scotchbrite. Rezultatem jest gładka matowa powierzchnia:
Wklejamy, odtłuszczamy, wycieramy lepką szmatką z kurzu i można malować.
Kilka słów o farbach. W zasadzie nie radzę rozważać puszek. I nie tylko dlatego, że kolor nie pasuje, taka emalia nie chroni słabo dolnych warstw przed wilgocią. Dlatego lepiej jest wziąć farbę na wybór emalii samochodowych. Wyjawię jeden z najbardziej tajnych sekretów: żaden kolorysta nie może dopasować koloru w 100%. W wąskich kręgach uważa się, że 70-80% dopasowania kolorów zależy od kolorysty, reszta zależy od sztuki malarza. Zrobi próbną farbę, jeśli to konieczne, pomaluje farbę.Dobry malarz nigdy nie maluje części od końca do końca, przechodzi się na starą farbę, więc często zamiast jednej części trzeba pomalować dwie, a nawet trzy. W tym przypadku musiałem pomalować cały błotnik, zrobić przejście do drzwi i zderzaka:
Dzięki temu nawet przy sztucznym oświetleniu nie będzie różnicy w tonie. Spotkałeś chyba auta, które w dzień wyglądają normalnie, a wieczorem pod lampą, jakby części były z różnych aut?
Korozja łukowa zaczyna się od uszkodzenia krawędzi przez małe kamyki wylatujące z koła. Aby po pierwszej zimie rdza znów się nie wspinała, należy to miejsce chronić. Kupujemy gumki do ochrony dolnej krawędzi drzwi do VAZ-08. Odcinanie nadmiaru:
Krawędź skrzydła dobrze pokrywamy środkiem antykorozyjnym z obu stron i nakładamy na niego gumkę, ponownie pokrywamy ją od wewnętrznej strony skrzydła, aby woda nie dostała się pod gumkę. Na zewnątrz usuwamy nadmiar benzyną, otrzymujemy to piękno:
Jakich materiałów użyć? Powiem tak, nie ma teraz szczerze złych materiałów, te droższe pozwalają skrócić czas naprawy, wygodniej z nimi pracować, a jakość zależy głównie od staranności i umiejętności. Typowym przedstawicielem materiałów budżetowych jest NOVOL. Z zastrzeżeniem technologii zapewnia wystarczającą jakość:
Oto taka naprawa, nic szczególnie skomplikowanego, śmiało!
Witaj kochana społeczność!
Tak jak obiecałem wczoraj, piszę post o tym, jak szczegółowo ożywić zardzewiały samochód, a nawet w całości, w warunkach bliskiego pola.
Czego pragnie wielu dojrzałych seksualnie obywateli w wieku 18-20 lat? Zgadza się, samochód. Czy każdy ma wystarczająco dużo pieniędzy na nowy? nie. Nie miałem więc dość i w 2005 roku kupiłbym samochód Nissan Bluebird w 89 roku.
Warunek był taki, że na pozór to technicznie w zasadzie normalne, ale jeszcze jeden doświadczony towarzysz powiedział tak: „gdyby to był koń, zaoferowałbym go zastrzelić”.
Są dwie możliwości - albo oddać się służbie, aby całkowicie doprowadzić ciało do boskiej postaci (w tym czasie około 60-70 tr) albo zrobić to samemu :)
Po zebraniu trochę pieniędzy do lata, wyjeździe na wakacje, otrzymaniu jeszcze kilku ran „bojowych”, w postaci dziury w tylnych lewych drzwiach i lekko wgniecionej kufy -
Poszedłem do domku do wujka.
Wcześniej zakupione:
1. farba - 3 litry (po lewej)
4. szpachlówka wykończeniowa 1 kg (i kupiłam jeszcze 1 później)
5. kit z włóknem szklanym - 1 kg.
6. rozpuszczalnik - 5 l. (do odtłuszczania)
7. papier ścierny o ziarnistości 120 do 1200.
Z dodatkowego narzędzia zastosowano kompresor i półautomat spawalniczy (tak, tak, bez tych rzeczy nie było tu niestety nic do roboty)
Czego jeszcze potrzebujemy? A potrzebujemy dużo czasu. Dużo cierpliwości. Dokładność!
Zacznijmy od analizy zbędnych i przeszkadzających elementów, takich jak optyka, klamki, listwy, zderzaki.
Skrzydło jest lekkie od tego, co zostało zmienione.
Następnie trzeba ocenić skalę katastrofy - jeśli auto jest popularne i jest do niego dużo części zamiennych - to uwierzcie mi kupno trochę z ościeżami, ale niezgniłą przystawką będzie dobra opcja.
A jeśli auto jest rzadkie, nie możesz znaleźć części zamiennych i wszystkie są w takim samym stanie jak twoje, to zostań tutaj, dobry humor (C).
Rdza jest jak próchnica. Nie wystarczy „otynkować” go z zewnątrz. Ona musi zostać usunięta. Szczegół po obu stronach.
Jeśli rdza się skończyła, musisz nałożyć łatki.
Przykład żyta w moim obecnym samochodzie -
Zrozum, jak nie sklejać go szpachlówką, jak nie spryskać go konwerterem - znowu ty-le-zet.
Czyli co jest zardzewiałe ale nie do dziur - myjemy to całkowicie.
Im lepiej go wyczyścisz, tym dłużej będzie trwał.
Co się dzieje - wytnij. I przyspawaj łatkę. No, czy jest jeszcze taki life-hack, jak zanitować łatkę, ale bo spawanie było dostępne - nie korzystałem z niego.
Po zabiciu większości zardzewiałych -
BARDZO przepraszam za jakość zdjęć, zrobiono je czymś w rodzaju Nokii aparatem 3,2 megapiksela 10 lat temu :)
Progi zostały spawane z VAZ 2109.
Brakujące elementy na skrzydłach i drzwiach pochodzą z metalu z rozbitych samochodów.
przed szpachlowaniem spróbuj przynajmniej na oko „młotkiem”, oczyść nierówności ze spawania i innych wystających części za pomocą szlifierki. Zaufaj mi, zaoszczędzisz dużo czasu.
Mając wcześniej szpachlówkę matanuv z 120. papierem ściernym (na razie nadal nie obchodzi nas to, 120, 320 lub 800). Zacznijmy.
Powierzchnia - odtłuścić i oczyścić z kurzu.
Idealnie, przy takiej naprawie, jako pierwszy użyjesz szpachli z włókna szklanego („włochatej”).
Ale nie przesadzaj! Lepiej nałożyć 2-3 warstwy niż cały dzień ostrzyć nadmiar tłustej pierwszej warstwy.
To jeszcze nie jest straszne, jeśli zmielisz trochę do metalu.
Ta rzecz schnie przez 30-40 minut na powietrzu (lato około 20 stopni).
Następnie bierzemy 320. papier ścierny, nadpisujemy. Powierzchnia powinna nabrać kształtu zbliżonego do fabryki. Ale to jeszcze nie koniec, wciąż są drobne nieprawidłowości.
Volosyanka, przypominam, trudno ostrzyć, ale warto! Nawiasem mówiąc, konieczne jest ostrzenie nie papierem ściernym w dłoni, ale na pasku - w przeciwnym razie zrobisz dziury.
Następnie, zadowoleni z efektu pośredniego, nakładamy szpachlówkę wykończeniową. Po wyschnięciu przez te same pół godziny (może trochę dłużej - łatwo sprawdzić - zarysuj paznokciem - nie powinien się rolować, powinien być porysowany) szlifuje się idealnie tym samym papierem ściernym 320. na sztabce. Przy okazji! nie zapomnij odtłuścić powierzchni przed każdą warstwą (do tego było 5 litrów rozpuszczalnika)
W rezultacie gotowana i pomięta część przybiera coś takiego -
Te drzwi zajęły mi półtora dnia. Tyle samo - na klapie bagażnika.
Na błotniki, maskę i inne zajęło w sumie około tygodnia.
Przypomnę jeszcze raz! Zrób dobrze! Żadna z Twoich wad w malowaniu, a tym bardziej w lakierze NIE zostanie naprawiona! A pod lakierem wręcz przeciwnie, będzie to jeszcze bardziej zauważalne.
Tak jest. Po zaszpachlowaniu całego samochodu następnym krokiem będzie podkład.
Aby to zrobić, potrzebujemy kompresora - niekoniecznie drogiego. niekoniecznie nowy i pistolet natryskowy - też niekoniecznie drogi i nowy.
Konieczne jest zagruntowanie, po uprzednim przykryciu wszystkiego, czego nie można usunąć gazetą, materiałem pokrywającym lub czymś innym.
Zasadniczo prace można wykonywać nawet na ulicy, ale tak, aby było jak najmniej kurzu.
Powinieneś to starannie przykleić, robisz to dla siebie!
I nieważne co - pokrycie materiału ze sklepu za pieniądze, czy gazetę ze skrzynki pocztowej za darmo.
Wskazane jest nałożenie podkładu w jednej warstwie. Jedna, nietłusta warstwa, ale jednocześnie pokrywająca wszystko jednym kolorem.
Przed gruntowaniem - nie zapomnij odtłuścić wszystkich powierzchni!
Dalej - zostawiamy auto na co najmniej dzień (jeśli wyschnie na ulicy, to nie mamy lakierni, prawda? :)
Myślałeś, że to prawie wszystko? NIE! Czekamy na kolejny wielki badziew - warstwę rozwijającą. Możesz oczywiście po prostu przetrzeć samochód 800. papierem ściernym i tak pomalować. Ale czy to dlatego spędziliśmy z kitem prawie dwa tygodnie?! Nie!
Wywoływanie warstwy jest łatwe :) Każdą farbę zabieramy do puszki, która kontrastuje z podkładem. W moim przypadku był czarny.
I cienko, odtłuszczając powierzchnię, nałóż. Nie musimy blokować podłoża, warstwę rozwijającą podajemy tylko w celu zidentyfikowania wad.
Pozostawiamy trochę do wyschnięcia, bierzemy 800. papier ścierny, kostkę i trochę wody - zaczynamy powoli szlifować ziemię. Jeśli nie będzie żadnych wad, rozwój ulegnie zmiażdżeniu. Gdzie jest luka, depresja itp. - rozwój pozostanie, to jest jego istota.
Na przykład - zdjęcie pokazuje, gdzie rozwój jest nadpisywany, a gdzie nie ma rozwoju -
Tam, gdzie otarły się na kit, a tym bardziej na metal - trzeba jeszcze trochę popracować :)
Dociśnij powierzchnię, kit. Tam, gdzie pozostaje rozwój - po prostu podshplevat.
Następnie - zagruntuj powtarzające się miejsca.
Ponownie przetrzyj miejsce zagruntowania, dzień po nałożeniu podkładu!
A teraz dochodzimy do tego, na co czekaliśmy - malowania!
Przygotowujemy zaimprowizowany „aparat” z listew i film ze szklarni :)
Jeździmy tam samochodem. Paul, cokolwiek masz, polej to wodą, aby kurz się nie unosił! Najlepiej najpierw wysadzić sam samochód.
Im mniej kurzu, tym bardziej praca ucieszy oko.
Lepiej zacząć malować rano.Nie jest to szybkie zadanie, ale wymaga maksymalnej dokładności i staranności.
Farba do ciała zgodnie z instrukcją.
Na zdjęciu pierwsza warstwa. Nie tłucz go! Jednakże. jak następne. W przeciwnym razie wycieknie. W końcu potrzebujemy jakości, a nie wyniku malowania ogrodzenia przez moskiewskich ZhEKów.
Po nałożeniu kilku warstw farby, między nimi - 20 minut (ale jeśli samochód jest pomalowany w całości, to nie ma potrzeby czekania między warstwami - drugą warstwę można rozpocząć od miejsca, w którym zaczęła się pierwsza). Oblepiamy samochód wulgarnym językiem, oj, czyli lakier.
Lakier to świetna „soczewka” – pokaże WSZYSTKIE Twoje wady. Wszystko, co robiłeś od tak dawna, na co poświęciłeś tyle energii, może pójść na marne. Dlatego powiem to jeszcze raz - konieczne jest szpachlowanie, aby było równe!
Jest już polakierowany. Po pół dnia wyjechałem samochodem na ulicę.
Swoją drogą prawie zapomniałem - co zostało usunięte (zderzaki, maskownica, klamki) było pomalowane obok siebie, proces ze zderzakami trochę inny, jeśli jesteś zainteresowany - powiedz mi, postaram się opisać cały proces, to zupełnie inna historia - plastik.
Tu auto już wieczorem stoi, suszy, czeka na montaż -
Nie zaczynaj montażu od razu. Odstaw samochód na kilka dni. W przeciwnym razie jeden niezręczny ruch - i świeża rysa na świeżym lakierze, co zrobisz?
Ukryte wnęki, zwłaszcza pod spawaniem, są KONIECZNOŚCIĄ. proces.
Kompozycji do obróbki jest bardzo dużo, na przykład przy wykonywaniu łuku na obecnym aucie, w miejscach zgrzewów potraktowałem go szczeliwem do szkła -
Ukryte ubytki - co roku na wiosnę wypełniam je raststopem (może Movil) w cylindrze.
Oto jak to się stało.
Samochód widziałem rok po naprawie - nie wyszły żadne nowe grzybki.
Poza tym nie wiem, jak i co się stało z nowym właścicielem.
nawet biorąc pod uwagę zakup używanego kompresora i pistoletu lakierniczego, zakup materiałów i innych rzeczy, można w ten sposób dużo zaoszczędzić. Przecież teraz podobny pomysł jest w serwisie, ze spawaniem, pełnym malowaniem itp. Myślę, że będzie to kosztować około 100 tr. Własnymi rękami możesz spotkać 30.
Wszystkim, którzy go przeczytali, dziękuję. Mam nadzieję, że nie zmarnowałem czasu, a ktoś napisany pomoże w naprawie.
Wszyscy są wymienieni jako całe samochody, cóż, dobry nastrój.
PS jeśli temat jest ciekawy to mogę opowiedzieć więcej o innych nadwoziach a nie tak naprawach.
Widziałem oczywiście :) dlaczego nie?
Autor próbował, zakrył numer, a na 5 zdjęciu poniżej leży na panelu pod przednią szybą)
„Na sprzedaż Nissan Bluebird 89, nie pobity, nie piękny” 😀
Piękna! Mam pytania, jak przerobiłeś dno? progi?
Są odpowiedzi na Twoje pytania :)
Progi wypełniono górnictwem (tak, tak, zużyty olej), a następnie Movil.
Dno było zaskakująco nienaruszone, więc go nie dotykałem.
W kolejnym poście myślę, że powiem więcej o „dnie” auta.
No cóż, szczerze odetnę słupek z rąk, bo nie miałem zdjęcia takiej naprawy. Z tego powodu zrezygnuję z subskrypcji w komentarzach.
Za podstawę przyjmujemy sytuację, gdy dana osoba chce dokonać całkowitej renowacji wyglądu i struktury karoserii.
Po uporządkowaniu silnika i hodovki postanowiłem wejść do karoserii samochodowej. Nienawidzę jeździć samochodem, w którym nie znam każdego centymetra. Wizualnie od razu było jasne, że progi wymagają naprawy, po obu stronach były wyżłobione dziury, podobnie jak błotnik pasażera z przodu, zgnilizny nie ukrywał i był widoczny mały otwór, ale w rzeczywistości wszystko okazało się być trochę bardziej interesujące. Wjechałem autem do podszybia, wcześniej częściowo rozebrałem wnętrze i zacząłem stukać w karoserię uzbrojony w śrubokręt i młotek. Po tej operacji okazało się, że dodatkowo tylny błotnik pasażera był zgniły w trzech miejscach, a do naprawy były już 2 błotniki (przedni błotnik kierowcy w idealnym stanie, tylny błotnik kierowcy bez zgnilizny, ale trochę należy zwrócić uwagę), bagażnik po stronie pasażera również z otworem, dno nienaruszone, wszystkie konstrukcje nośne również w stanie znośnym.Gdyby wszystkie 4 nakładki błotników były na aucie to nie byłoby żadnych problemów z błotnikami przez bardzo, bardzo długi czas, nie wyobrażam sobie z jakiego powodu na aucie została tylko 1 nakładka przedniego błotnika, reszta była nieobecny.
Początkowo oczywiście chodziło o GOTOWANIE! Pomyślałem, no a co, kupię metal tanio, znajdę spawarkę lub spawacz z nim, który po drodze spawa wszystko za tanio, ale w trudnych realiach nie mogłem znaleźć taniej spawarki lub spawacza , a nawet jeśli wszystko jest zrobione, to od razu dobrze, to znaczy, jeśli załatasz ciało, to natychmiast całkowicie je odbuduj, a więc w niektórych miejscach nitami. jaki jest sens? A jak na tę cenę, to nadal jest dość drogie. Wtedy przyszedł do głowy alternatywny pomysł, aby wyeliminować zgniły metal i chronić ciało przed wilgocią i powietrzem. Mimo wszystko auto ma 18 lat, nie ma możliwości całkowitego przerobienia go na nowy pomysł, koszty nie są w tej chwili dla mnie racjonalne, a jak zostawisz wszystko tak jak jest to jesień i zima szybko zniszczyć już zmęczone ciało.
Zaczęło się od tylnego skrzydła pasażera
Dopóki nie wykopałem dziury, tak było
Niestety zdjęć jest za mało, tak mnie poniosło, że zapomniałam zrobić zdjęcia
Samej dziury nie uchwyciłem, strzeliłem już przedostatni etap. Postęp prac przedstawiał się następująco:
1. Posiekany zgniły pył na obwodzie.2. Oczyszczona powierzchnia (umyta, przeszlifowana) 3. Poddany obróbce cynkiem, pozostawiając w ten sposób resztkową rdzę.4. Odkurzyć gruz z wnęki
5. Do tej samej wnęki wlano zwykłą piankę poliuretanową. Wyglądało to mniej więcej tak:
6. Gdy pianka wysychała, skrzydło pokryłem środkiem antykorozyjnym Kordon
A ponieważ całkowite zestalenie piany zajmuje dokładnie 24 godziny, kontynuowałem następnego dnia.
Wtedy proces wyglądał tak:
Oczywiście można by zasypać dziurę pianką tym samym kordonem i uzupełnić ten kołchoz, ale pianka ma bardzo miękką strukturę, więc na ratunek przyszedł kit z włóknem szklanym.
7. Zacznijmy szpachlować.
Do podstawy potrzebujemy siatki, najlepiej metalowej, ale można też użyć zwykłej konstrukcji, której użyłem. Nabieramy powierzchnię i przygotowujemy naszą szpachlę, mieszając ją z utwardzaczem (tubką) dołączoną do zestawu. Na 100g szpatułki potrzebujesz 2g utwardzacza, wymieszaj i nałóż na siatkę. Dosłownie wciskamy kit w siatkę, aby po wyschnięciu powstała solidna ściana. Szpachlówka wysycha szybko, dosłownie 15-20 minut i jak kamień.
8. Po wyschnięciu przechodzimy przez papier ścierny, lepiej wstępnie namoczyć skórę w wodzie, aby tak szybko się nie zatykała.
Drugi otwór znajdował się w bardzo niewygodnym miejscu (wierzchołek skrzydła). Musiałem pracować po obu stronach jednocześnie. Samej dziury nie uchwyciłem, wynik po szpachlowaniu:
Cóż, w końcu wyszło tak:
Nawet gdy metal stukał, widziałem obrzęk na zewnętrznej stronie skrzydła i lekko go szturchnąłem ... Voila, 3. otwór. W efekcie musiałem załatać na zewnątrz, a tam, bez malowania, nieważne jak i jak dobrze rozpylona farba dawno temu leżała w garażu. Oczywiście kolor nie pasował, ale najważniejsze było pomalowanie szpachlowanej i przeszlifowanej powierzchni
Cały zaangażowany obszar jest podświetlony na czarno, na który nałożono siatkę i szpatułkę. Zielony to przybliżony rozmiar dziury.
Cóż, oto ostateczna wersja. Malowanie natryskowe w 3 warstwach
Jakoś to się stało. Generalnie jestem zadowolony z wyniku, z frontem wszystko było znacznie bardziej skomplikowane, ale o tym w części 2.
Nadwozie każdego samochodu jest jego najdroższą częścią, dlatego wymaga stałej pielęgnacji i napraw kosmetycznych. Przez korozję jest problemem wielu nowoczesnych maszyn. Czy są sposoby na uniknięcie kupowania nowej ramy samochodu i jak naprawić dziurę bez spawania - to dwa pilne pytania wielu właścicieli samochodów.
Koszt pracy w serwisach samochodowych jest imponujący, dlatego wiele osób woli naprawiać swoje samochody we własnym zakresie.
Naprawa korozji bez spawania to najtańszy i najłatwiejszy sposób na rozwiązanie problemu. Aby to zrobić, musisz kupić następujący zestaw:
- Siatka aluminiowa o wymiarach około 25*18cm;
- Taśma klejąca (najlepiej metalowa);
- kit z włókna szklanego;
- papier ścierny o ziarnistości 80 lub 120;
- Maszyna pneumatyczna do wyrównywania powierzchni;
- Szpachlówka uniwersalna;
- Elementarz;
- Farba (dopasowana do ciała);
- Lakier;
- Narzędzia do polerowania lakieru.
Wszystkie prace nad szybką likwidacją dziury w korpusie bez spawania odbywają się etapami:
- Oczyszczenie uszkodzonego obszaru z rdzy i farby;
- Mocowanie taśmą klejącą na pustym miejscu korpusu siatki aluminiowej (powinna być przestrzeń pomiędzy paskami taśmy klejącej do wypełnienia siatki szpachlówką);
Podczas mocowania siatki należy dołożyć wszelkich starań, aby dopasować ją do błotnika samochodu.











